wtorek, 16 czerwca 2026
Smażone gyoza
środa, 13 maja 2026
Pierogi z młodymi liśćmi buku i grzybami
- kurki suszone
- mąka pszenna
Orzechy rozłupujemy i kroimy w kawałki.
sobota, 4 kwietnia 2026
Rurki z kiszonym czosnkiem niedźwiedzim
- nie dać się złapać na nielegalnym zbieraniu,
- zbierać w Czechach (ja mam tylko 70 km),
- posadzić w ogródku.
Nakładać na naleśniki i zwijać w rurki.
sobota, 28 marca 2026
Rożki z kiszonymi jabłkami
Dzisiaj wyjazdowo. Niby wiosna, ale w sumie jest taka paskudna pogoda, idealna na złapanie jakiejś choroby, dlatego wypada wzmocnić odporność kiszonkami. Na ulubionym kierunku migracyjnym Polaków jest takie powiedzenie One apple a day keeps doctor away, ale złośliwi mówią One apple a day, you will die anyway, co ma oznaczać, że jabłka, choć zdrowe, nie są panaceum na wszystko. Niemniej jednak postanowiłem spróbować ukisić, tym bardziej, że kisi się tylko tydzień.
Składniki:
- jabłka
- cynamon
- sól
- mąka
Wykonanie:
Jabłka trzemy na tarce o grubych oczkach, mieszamy z odrobiną cynamonu, wkładamy do słoika i zalewamy roztworem soli (1 łyżka soli na litr wody). Zamykamy i czekamy tydzień.
Z mąki i wody robimy lejące się ciasto, z którego smażymy cienkie naleśniki. Kładziemy na nie kiszone jabłka i zawijamy w rożki
sobota, 13 grudnia 2025
Tagenites czyli starożytne naleśniki
Podobno pochodzą z V w p.n.e. i są przodkami naszych naleśników lub ołatków. Co to ołatki i czym się różnią od racuchów, pisałem tutaj.
Aby zrobić oryginalne musicie mieć grubo mieloną mąkę pełnoziarnistą i smażyć na oliwie, ale nie szalejmy tak bardzo. Już wystarczy, że polejemy miodem, ale możemy uwspółcześnić i albo użyć sztucznego, albo syropu.
Składniki:
- jakieś mąki
- jakieś mleko
- jakiś miód
Wylewamy na rozgrzaną patelnie porcje ciasta i smażymy małe placki.
Polewamy czymś słodki na talerzu.
czwartek, 23 października 2025
Kryzysowy musakhan
Z uwagi na to, że jedzenie pełni jedną z najbardziej istotnych funkcji w naszym życiu, choć w przypadku katastrofy pełni funkcję elementu przetrwania, to pełni ją nie tylko w rozumieniu odżywienia organizmu i przetrwania fizycznego, ale i psychicznego.
- bakłażan (opcjonalnie)
- strączki jeśli są
- mąka
- sumak
- kumin
Dodajemy przyprawy i ugotowane strączki. Zazwyczaj soczewica zielona lub ciecierzyca.
Podajemy na płaskim chlebie.
wtorek, 16 września 2025
Ozorki dębowe w sosie chrzanowym
- mąka
- chrzan tarty
Mąkę podsmażyć i dolewać wody, cały czas mieszając, aż powstanie gęsty sos. Dodać chrzanu do smaku i takim sosem polać ugotowane ozorki.
czwartek, 4 września 2025
Pieczone knedle ze śliwkami
Dostałem śliwek i to całą czapkę. Chodziły mi po głowie knedle, ale postanowiłem je zrobić trochę jak obwarzanki, czyli najpierw parzone, a potem pieczone. Wyszło spoko, bo można jeść na zimno.
Składniki:
- ziemniaki
- mąka
- drożdże instant
- olej
- śliwki
Wykonanie:
Ziemniaki obieramy, gotujemy, studzimy i ugniatamy.
Dodajemy trochę oleju, mąki w ilości 1,2 razy większej niż ziemniaków i drożdże. Dolewamy trochę wody i ugniatamy ciasto.
Śliwki drylujemy i wkładamy do kulek z ciasta.
Kulki wrzucamy do wrzącej wody i gotujemy aż wypłyną, a następnie pieczemy w nagrzanym do 180 stopni Celsjusza piekarniku aż się zarumienią.
środa, 6 sierpnia 2025
Wyprawowe bułki bananowe i betnowiec.
Co do zasady właściciele pojazdów silnikowych zwalniają, kiedy widzą kajaki, choćby po to, żeby samemu nie mieć problemu, kiedy taki kajakarz utonie, ale są wyjątki:
- wielkie jednostki np. zbiornikowce - one i tak płyną najwolniej jak mogą, ale ich masa robi swoje,
- skutery wodne - właściciele skuterów są jak właściciele motorów, czyli indywidualizm pełną gębą,
- wędkarze - to tacy ludzie z mentalem myśliwych, tylko biedniejsi, a co za tym idzie, wszyscy na ich terenie ich denerwują. Jak jeszcze ma redneckowski kamuflaż duck hunt, to nie spodziewajcie się myślenia społecznego :)
- drożdże instant
piątek, 18 lipca 2025
Crespolini z ogórecznikiem
- liście ogórecznika
- czosnek
- resztka jakiegoś sera
Ogórecznik dusimy z czosnkiem.
Mieszamy z serem i ładujemy do naleśników, które zawijamy.
Lekko podsmażamy, żeby ser się nam rozpuścił.
sobota, 24 maja 2025
Lyjoski czyli placki z krochmalu
Danie z regionu pomiędzy Wisłoką, a Sanem, gdzie wykształciła się grupa etniczna Lesioków. Są to zasymilowani osadnicy np. Mazurzy lub walczący po stronie Rzeczypospolitej Tatarzy.
Z uwagi na silny klerykalizm regionu powstała swoista reakcja obronna, dlatego Lesioki mają sporo tradycji, które nawiązują czasów przedchrześcijańskich.
Przepis jest świetnym pomysłem jak można wykorzystać odpad, który powstaje podczas tarcia ziemniaków, ale można też użyć mąki ziemniaczanej. Ich nazwa odwołuje się do tego, że były wylewane na gorącą płytę, gdzie po upieczeniu przybierały różne kształty, co sprawiało bardzo dużo frajdy dzieciom, które odgadywały co przypominają kształty. Swoją drogą, świetny pomysł na kulinarne wróżby.
Składniki:
- skrobia ziemniaczana
- mąka pszenna
- woda
Wylewamy niedbale na patelnię i smażymy z dwóch stron.
sobota, 17 maja 2025
Pieczony bigos z młodej kapusty i kimchi
Wiosna to młode warzywa. W tym kultowe młode ziemniaki i młoda kapusta. Standardowo bigos z młodej kapusty z koperkiem. Tu już był. Trzeba by wprowadzić coś nowego. Zrobiłem proste kimchi. Dodatkowo chciałem trochę swądu napalmu o poranku, a właściwie tego co napalm powoduje, więc zapiekłem.
Składniki:
- młoda kapusta
- kapusta pekińska
- chili
- mąka
- coś wędzonego (opcjonalnie)
Wykonanie:
Kapustę pekińską kroimy i zasypujemy solą. Zostawiamy na 2 godziny.
Zagotowujemy wodę. Do gotującej wody dodajemy trochę mąki zmieszanej dobrze z zimną wodą.
Gotujemy cały czas mieszając, aby powstał nam kleik.
Dodajemy sporo chili.
Kapustę płukamy i mieszamy z kleikiem.
Wkładamy do czystego pojemnika i zostawiamy na kilka dni.
Po kilku dniach kroimy młodą kapustę, mieszamy ze sfermentowaną już kapustą pekińską, wkładamy do żaroodpornego naczynia z pokrywką i umieszczamy w piekarniku nastawionym na 180 stopni Celsjusza.
Kiedy kapusta zacznie się przypikeać, bigos jest gotowy.
sobota, 3 maja 2025
Ruchańce ziołowe
Kiedyś już dawałem przepis na ruchanki z fjutem. Wtedy nazwa pochodziła od tego, że zaczyn drożdżowy w końcu się ruszył. Podobno nazwa ruchańców pochodzi od tego, że ruszają się na oleju. I tu mi się troche nie klei, bo niby też powinny być drożdżowe, ale grube drożdżowe placki niespecjalnie będą podskakiwać na oleju, co innego znacznie cieńsze ołatki. Czym się różnią jedne od drugich, posiłkując się literaturą fachową, pisałem tutaj.
W każdym razie tym razem z roślinami jadalnymi. Gdzieś znalazłem nazwę zielniki, ale tylko na jednym blogu kulinarnym, więc mogła to być swawolna twórczość.
Składniki:
- garść roślin jadalnych - u mnie podagrycznik, mniszek i babka
- mąka
- olej
- drożdże instant
Wykonanie:
Rośliny myjemy o szatkujemy.
Do mąki dodajemy drożdże, poszatkowane zielsko, trochę oleju i trochę wody. Mieszamy i czekamy aż urośnie.
Po lekkim wyrośnięciu nabieramy trochę ciasta łyżką i kładziemy na rozgrzany olej. Smażymy z obu stron.
czwartek, 10 kwietnia 2025
Gachas
Dodajemy mąki i zasmażamy.
czwartek, 27 lutego 2025
Przekąska ze Starożytnego Rzymu, idealna na Tłusty Czwartek
Tłusty czwartek, z uwagi na genezę tego święta, gdzie ucztowano z powodu śmierci znienawidzonego i okrutnego władcy miasta, jest jednym z moich ulubionych świąt.
Oczywiście doceniam jego charakter kulinarny, ale każde święto w tej części świata ma takie.
Oczywiście, tradycja jedzenia pączków na ziemiach obecnie znajdujących się w granicach Polski jest dużo starsza, tyle, że w formie wytrawnej i niekoniecznie dokładnie takiej, jaką znamy, bo był to rodzaj pieczywa faszerowany słoniną. Natomiast, prawda, taka, że jak to często w gastroświecie bywa, te potrawy mogły się rozwijać zupełnie niezależnie i nie mają wspólnego rodowodu.
Przeglądając starożytną książkę kucharską pt. De Re Coquinaria, której powstanie przypisuje się Markowi Gawiuszowi zwanemu Apicjuszem, w części VII znalazłem taki przepis na "słodycze inaczej".
Aliter dulcia : accipies similam, coques et in aqua calida, ita ut durissimam pultem facias. deinde in tabellam expandis. cum refrixerit, concidis. quasi ad dulcia et frigis in oleo optimo. levas, perfundis mel. piper aspargis et inferes. melius feceris, si lac pro aqua miseris.
Idealny na dzisiejsze święto, tym bardziej, że autor pozostawia dowolność co do kształtu i można z tego zrobić mini pączki.
Składniki:
- mąka
- jakieś mleko
- miód
- pieprz
Wykonanie: Mąkę rozprowadzamy w mleku i gotujemy na małym ogniu. Generalnie chodzi nam o stworzenie zwartej kluchy, która się dobrze rozprowadza po płaskiej powierzchni, także albo dosypujecie mąki, jeśli za rzadkie, albo dolewacie mleka, jeśli nie chce się całość rozpuścić. Mieszamy (już powinno być zwarte ciasto) kilka minut i rozwałkowujemy na płaskiej powierzchni. Smażymy na głębokim oleju, polewamy miodem i posypujemy pieprzem.
niedziela, 16 lutego 2025
Serce w jaskini kanibali
Kilka dni temu Polskę obiegł news o znalezieniu szczątków w jednej z małopolskich jaskiń. Same szczątki to nic nadzwyczajnego, ale te miały specyficzne ślady.
Jak dowiedziałem się od mojego dobrego kolegi, wybitnego archeologa Szymona, kilkanaście tysięcy lat temu jedna ekipa zajmowała jaskinię, a druga na nią napadła. Przegrani wylądowali w garze. Sytuacja o tyle ciekawa, że zasadniczo kanibalizm był praktykowany raczej w formie rytualnej, natomiast tu doszło do spożycia ludzkiego mięsa z powodów kryzysowo-kulinarnych.
Jedna z teorii mówi, że na jednym terenie były dwie grupy, a akurat był problem z jedzeniem, co za tym idzie jadło się co było.
Sama jaskinia (Maszycka) jakaś nadzwyczajna nie jest, ale, przynajmniej do niedawna, jej zwiedzanie odbywało się w warunkach małego zagęszczenia. Póki co jest o niej głośno, ale zobaczymy jak będzie.
Jedzenie jakie przygotowałem na wyjazd musiało być poręczne, żeby można je było nosić w plecaku. Zainspirowały mnie też ozdoby walentynkowe. Padło na serce. Jako, że serca mają dużo żelaza, postanowiłem użyć wysokożelazowych składników, no i w sumie zawsze chciałem wypróbować zapiekanie tortilli w tosterze, dlatego postawiłem na kuchnię meksykańską.
Składniki:
- tortille
- fasola czerwona
- powidła śliwkowe
- chili
- kakao
Zapiekamy w tosterze.
Złośliwi twierdzą, że musiały zapanować czeskie rządy, żeby było normalnie :)
czwartek, 30 stycznia 2025
Smażona brukselka w sosie musztardowym
Z brukselką to pamiętam jeszcze anegdotę, jak został nią obrzucany Leszek Balcerowicz, gdyż okazało się, że są znacznie poręczniejsze niż tort, którym oberwał wcześniej.
Składniki:
- brukselki
- mąka
- musztarda
Wykonanie:
Brukselkę smażymy na patelni, aż się dobrze zarumieni.
Zasypujemy mąką i mieszamy. Dolewamy trochę wody i mieszamy. Czynność powtarzamy do czasu uzyskania satysfakcjonującej konsystencji. Dodajemy musztardy do smaku.
sobota, 4 stycznia 2025
Jemeńska Asida
Przy okazji debaty o fajerwerkach zawsze są przywoływane jakieś abstrakcyjne przykłady, że gdzieś tam wojna, więc fajerwerki to nie problem, albo, że trzeba się zająć poważnymi sprawami.
W związku z powyższym to dobra okazja o przywołaniu do pamięci toczących się konfliktów zbrojnych, tym bardziej, że mam wątpliwości, czy wiele osób przywołujących takowe jest w stanie wymienić przynajmniej 5 toczących się wojen. O wyjątkowo jednostronnych okupacjach i czsytkach etnicznych nie wspominając.
Jemen, w tym hiphopowo brzmiącym kraju toczy się wojna domowa, którą niektórzy nazywają wojną proxy pomiędzy światem arabskim, a perskim. W wyniku wojny liczba ofiar jest większa niż w wojnie w Ukrainie, a nawet większa niż w wojnie w Palestynie. Do tego chyba największy kryzys humanitarny, który pogłębia liczbę ofiar.
Danie, które zamieszczam jest bardzo proste i może być jedzone na słodko, jak i w wytrawnej formie.
Podobno pierwszy raz pojawiło się w pierwszej arabskiej książce kucharskiej z XIII wieku, którą napisał أبو محمد المظفر بن نصر ابن سيار الوراق.
Aczkolwiek niektórzy są zdania, że było to pożywienie Beduinów, jeszcze w czasach przedislamskich.
Składniki:
- mąka
- tłuszcz
Kładziemy na talerz i robimy wgłębienie na sos. Może być sok, może być ketchup :)
wtorek, 24 grudnia 2024
Mehlsuppe i wigilia obozowa
- mąka
- kasza jaglana - chyba najbardziej znany synonim bieda kuchni, co można wyczytać w literaturze ludowej tj. baśniach braci Grimm.
piątek, 20 grudnia 2024
La Cacasse à cul nu i Ardeny
W tym roku wypadła 80 rocznica niemieckiej ofensywy w Ardenach, co zawsze jest hucznie obchodzone w ramach tzw. Nuts Weekend, który zawdzięcza swoją nazwę dość krótkiej i treściwej odpowiedzi jaką udzielił generał Anthony McAuliffe, ówczesny dowódca słynnej 101 Dywizji Powietrznodesantowej na propozycję kapitulacji, podczas oblężenia belgijskiego miasta Bastogne.
Od tej pory to małe miasteczko żyje tym zdarzeniem i co roku celebruje ten fakt, a sam McAuliffe ma swój plac w samym jego centrum.
W ostatni weekend przed świętami zjeżdżają się fani historii II Wojny Światowej i całe miasto jest pełne postaci w historycznych mundurach.
- Mit elitarnej armii niemieckiej. Zarówno Niemcy w swoich filmach propagandowych ukazywali siły w Ardenach jako elitę wyposażoną w cuda techniki, jak i Amerykanie chętnie to podchwycili, podkreślając jak to pokonali najlepsze niemieckie jednostki, co ogólnie, wraz z rozpowszechnianym przez nich mitem tchórzliwych Francuzów, pasowało do narracji jedynej wielkiej walki na froncie zachodnim. Prawda była taka, że owszem, częścią grupy była między innymi elitarna 1 Dywizja Pancerna SS, ale po stratach we Francji nie odzyskała ona pełnego składu, a super czołgi, które dostała na otarcie łez nie były takie super w warunkach, w których przyszło im funkcjonować.
- Bastogne to najważniejsze miasto w Ardenach. Choć Bastogne było dość istotnym węzłem komunikacyjnym, po zajęciu innego węzła St Vith. Jednakże Amerykanie, w przeciwieństwie do niektórych narodów nie karmią się martyrologią i przemilczeli swoją największą kapitulację podczas II Wojny Światowej i woleli skupić energię na zwycięstwie w Bastogne. Co nie zmienia faktu, że wydarzenia z St Vith też zostały upamiętnione.
- Najzabawniejsze, a może najsmutniejsze jest to, że generał, który bronił się w Bastogne został niemal całkowicie zapomniany, a cały splendor spłynął na generała Pattona, który rzekomo uratował miasto. Piszę rzekomo, bo taka jest narracja, ale obrońcy i część historyków mają na ten temat inne zdanie, raczej dziękując pogodzie i lotnictwu, które zaopatrywało obrońców. Co do zasady, aby zdobyć ufortyfikowane pozycje wroga należy mieć odpowiedni stosunek sił, a były momenty, gdzie atakujących było mniej niż broniących. Inna sprawa, że Niemcy stracili impet i jechali raczej odnotowywali tendencję spadkową.
Niemniej jednak chwalić też się trzeba umieć, a Patton miał do tego dar. Sam fakt, że był najlepiej wystrojonym generałem w armii, to jeszcze lubił sobie przypisywać zasług, a listę takowych zamieścił w swojej autobiografii :)
- mąka

.png)









































