wtorek, 14 lutego 2012

Berliner Currywürst

Kolejny przepis, nazywany przez niektórych "Tani Berliniak", przywieziony z jednej z kulinarnych podróży. Tym razem niezbyt dalekiej, bo do Berlina jest ode mnie bliżej niż do jakiegokolwiek większego miasta. Co prawda niedługo będę miał dużo dalej, nie wiem ile i co najważniejsze, nie wiem czy będę miał warunki do regularnego umieszczania w wolnej (jeszcze) przestrzeni mojej twórczości. Więc tym bardziej taki sentymentalny akcent na pożegnanie Pomorza Zachodniego. W zanadrzu mam jeszcze sporo przepisów, dlatego będę robił wszystko, aby kontynuować swoje dzieło, z tym, że plan oparty na założeniach to żaden plan, bo w życiu nie ma jak na wykładzie z ekonomii i ceteris paribus nie występuje, więc nigdy nie wiadomo gdzie mnie wywieje :)
Istotą tego przepisu nie jest kiełbasa, bo jeśli o nią chodzi to im tańsza tym lepsza, a im bardziej tłusta tym bardziej po niemiecku. Sekretem jest tutaj sos, a właściwie jego tajemny, egzotyczny składnik ;)

Składniki:
 - kiełbasa
 - ketchup
 - curry
Wykonanie:
Kiełbasę ugotować w wodzie. Polać ketchupem i posypać curry :)

środa, 11 stycznia 2012

Kulebiak

Miało być na wigilię, ale prawie spóźniłem się na pociąg i z wycieczki byłyby nici, także wybaczcie, ale przedłożyłem ją ponad to :) Uff, dopiero się ogarnąłem po podróży (z której zresztą wyniosłem wiele kulinarnych pomysłów, ale o tym później.

Składniki:
- 2 niepełne szklanki mąki
- 0,5 szklanki mleka
- 1/3 kostki drożdży
- jajko
- 3 łyżki oleju
- kiszona kapusta
- kasza pęczak
- grzyby
Wykonanie:
Drożdże i trochę mąki wrzucić do ciepłego mleka i odstawić na 15 min. Dodać resztę mąki, jajko oraz olej, wyrobić ciasto i odstawić do wyrośnięcia. Kapustę i grzyby pokroić i poddusić. Dodać ugotowanego pęczaku. Ciasto rozwałkować, nałożyć farsz, złożyć na pół i piec w piekarniku.

sobota, 17 grudnia 2011

Kotlety kapuściane

Przepis nadesłany przez stałą czytelniczkę, Ulę. Co widać po ładniejszym zdjęciu niż zazwyczaj :)

Składniki:
- 1 gł. kapusty
- 1 bułka
- bułka tarta
- bulion warzywny
- mąka ziemniaczana
- pieprz
- sól
- cebula
- czosnek
Wykonanie:

Kapustę poszatkować i ugotować w bulionie do miękkości. Odcedzić, można zmielić w maszynce, ale po ugotowaniu jeśli będzie odpowiednio miękka wystarczy rozgnieść widelcem, dodać namoczoną bułkę, trochę bułki tartej (tyle by ciasto się nie rozlatywało przy formułowaniu kotlecików), podsmażoną na oleju z ząbkiem czosnku cebulkę i 2 łyżki mąki ziemniaczanej, Doprawić do smaku solą i pieprzem, lub dowolnymi przyprawami. Zagnieść ciasto na kotleciki. Robić kulki, które można obtaczać w bułce tartej.

Ale to nie jedyna forma uznania :) Doszła właśnie nagroda, którą moje  Tajskie placki wygrały w konkursie urządzonym przez serwis gotowanie.info
Oto ona:

wtorek, 13 grudnia 2011

Robinsonki

Czasem mamy dość kuchni i możemy pokusić się danie "sporządzone" gdzie indziej. W sam raz na zimowe wieczory. W piecyku, przy ognisku, czy przy modnych 30 lat temu, kiedy to polskie wojsko stało pod Kijowem, koksownikach :)

Składniki:
- woda
- mąka
Wykonanie:
Z mąki i wody wyrabiamy ciasto. Nakładamy na kij i opiekamy nad źródłem ciepła. Potem, albo w czymś maczamy, albo ściągamy z kija i nadziewamy czym się tylko da.

sobota, 3 grudnia 2011

Kasza po starosłowiańsku

Oto danie z czasów, w których przez wzgląd na to jak trudne było zdobywanie składników (nie było dyskontów na osiedlu) ludzie mieli wielki szacunek do jedzenia. Kiedy to o wszystko było trudno, a na imprezach miska jedzenia przypadała na 3 osoby. Z kaszą poszedłem na łatwiznę i kupiłem w warzywniaku, ale pozostałem składniki pozyskałem w sposób zgodny z tradycją ;)
Kasza nie przetworzona, choć i takie metody już znano. Soli nie dodałem, gdyż co prawda była znana, ale mało popularna w naszym regionie. Jedna z ciekawszych ewentualnych przypraw, czyli czosnek niedźwiedzi, jest niestety pod ochroną. Na szczęście grzyby same w sobie mają wyrazisty smak.
Podziękowania dla koleżanki z pracy, Alicji, za konsultacje :)

Składniki:
- kasza jęczmienna pęczak
- bukiew (orzeszki buku)
- grzyby 

Wykonanie:
Pokrojone grzyby i kaszę gotujemy osobno. Ja zrobiłem wersję na sypko, ale może być w formie gęstej brei, wtedy nie odlewamy całej wody. Dodajemy obraną z łupinek bukiew.

sobota, 26 listopada 2011

Placki z rokitnikiem

Weekend w Ustce zaowocował nie tylko ładnymi widokami takimi jak ten poniżej, uchwycony z falochronu za pomocą urządzenia nie do końca do tego stworzonego (komórka :)), podczas picia regionalnego piwa, kiedy to wiatr wiał tak mocno, że prawie urwał głowę.
Ale także inspiracją podłapaną w czasie spaceru po promenadzie i obserwacji roślinności chroniącej wydmy. Rosła tam bardzo ciekawa roślina zwana przez niektórych syberyjskim ananasem. Mowa o rokitniku. Jest bardzo zdrowy i nieco cierpki, ale traci ten smak, podobnie jak jarzębina, po przymrozkach. Oczywiście zbieranie tego dziko rosnącego jest zabronione!

Składniki:
Poniżej zestawienie składników które można użyć, czyli cokolwiek zmieszamy ( w odpowiednich proporcjach) z ze sobą z każdej kolumny to nam wyjdzie :)

BAZA KONSYSTANT KATALIZATOR DODATEK
otręby
mąka biała
mąka pełnoziarnista
zarodki
płatki zbożowe
mielone orzechy
kasza manna
serek homogenizowany
woda
mleko
śmietana
kefir
jogurt
zsiadłe mleko
jajko
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki budyniu
2 czubate łyżki puree z ziemniaków
2 czubate łyżki zgniecionego dojrzałego banana
cokolwiek :)
np. rokitnik


Wykonanie:
Do bazy dodajemy kosysntantu, który, jak sama nazwa wskazuje, reguluje konsystencję :) Dodajemy katalizatora, żeby się nam wszystko ładnie skleiło. Dodajemy ewentualne dodatki, formujemy placki i smażymy na patelni.

niedziela, 20 listopada 2011

Cynamonowy ryż z czekoladowym sosem

Pamięci Alika zamordowanego przez Niemców :)

Składniki:
- ryż
- cynamon
- szklanka cukru
- 1/3 szklanki kakao
- 1 i ¼ szklanki wody
Ryz ugotować na sypko posypać cynamonem i wymieszać. Pozostałe składniki gotować razem ciągle mieszając aż do uzyskania jednolitego gęstego sosu. Ryż ułożyć na talerzu i polać sosem.

sobota, 12 listopada 2011

Spaghetti

O mistrzach pozorów, Włochach, już pisałem :) Mam nadzieję, że mój kolega z Tyrolu się nie obrazi za te uwagi. Kolejne danie z serii "dobry PR". Gdybym użył makaronu wstążki to byłoby neapolitańskie :) A potem to już tylko, cytując klasyków : Trochę wina, jedno spojrzenie w oczy i trzy mądre teksty" :)

Składniki:
- koncentrat pomidorowy
- przyprawy (zioła)
- makaron
Wykonanie:
Makaron gotujemy. Z koncentratu robimy sos regulując jego gęstość wodą. Tylko uwaga, bo działa tylko w jedną stronę. Dodajemy zioła, polewamy makaron i gotowe.

niedziela, 6 listopada 2011

Marchew w sosie serowym

Do tego dania można użyć taniej, czerwonej marchwi z warzywniaka, dziko rosnącej białej marchwi, lub najbardziej wartościowej "czarnej marchwi". Ja użyłem w najwyższym stopniu pożywnej, tej ostatniej. Dałem cudzysłów gdyż właściwa nazwa tego warzywa to wężymord lub skorzonera i z marchwią nie ma nic wspólnego, bo jest to korzeń kwiatu. Problem jest tylko taki, że ciężko to dostać w naszych warzywniakach, więc o ile ktoś nie zebrał tego w ogródku to musi szukać tych rosnących dziko, które jednak mają mniejsze korzenie.

Składniki:
- marchew (niezależnie od odmiany byle jadalna :) )
- serek topiony
Wykonanie:
Marchew obieramy, kroimy i gotujemy. Do drugiego garnka wlewamy trochę wody i rozpuszczamy w niej serek. Polewamy sosem ugotowaną wcześniej marchew.

sobota, 29 października 2011

Makaron z koniczyną

Korzystając z ostatniej okazji przeszedłem się na łąkę. Zbiory były szczęśliwe jak widać na załączonym obrazku. Jeśli nie wierzyć przedwojennej propagandzie, która nieco zawyżyła wartości oraz bajce "Popeye", to koniczyna może być równie bogata co szpinak, a nawet bardziej odżywcza.  Niektórzy przypisują jej właściwości przeciwchorobowe. W smaku zupełnie nijaka, więc polecam zbierać ją z kwiatami i dodać sporo czosnku.  

Składniki:
- makaron
- koniczyna
- czosnek
Wykonanie:
Makaron gotujemy wg przepisu na opakowaniu. Koniczynę dusimy z czosnkiem i mieszamy z makaronem.

niedziela, 23 października 2011

Tajskie placki

W geście solidarności z zalaną Tajlandią, która jest w jakiś sposób mi bliska ze względu na to, że jest ojczyzną uprawianego przeze mnie sportu. Chciałbym żeby była jeszcze bliżej, ale póki co nie uzbierałem na wycieczkę :) choć jak tak dalej pójdzie to nie będzie gdzie już jechać. Przez to, że nigdy tam nie byłem nie jestem w stanie zweryfikować, czy faktycznie takie rzeczy się tam jada, ale internet ( źródło wiedzy absolutnej ) nie może się mylić :) W związku z tym, że więcej osób twierdzi, ze tak jest niż liczy ludność Tajlandii, to nawet jeśli to nie prawda, biedni Tajowie muszą się z tym pogodzić :)

- kukurydza konserwowa
- mąka
- curry
- mąka ziemniaczana (opcjonalnie)
Wykonanie:
Kukurydzę wymieszać z mąką i dodać trochę wody, żeby powstało gęste ciasto. Dodajemy curry (dość sporo) kładziemy na patelnię i smażymy. Można dodać trochę mąki ziemniaczanej żeby ciasto bardziej się trzymało. Tak 2 łyżki na puszkę. Żeby było bardziej po tajsku można dodać wiórek kokosowych.

poniedziałek, 17 października 2011

Knedle czeskie w kapuście

Swoista alternatywa dla ziemniaków proponowana przez naszych południowych sąsiadów podpatrzona na wakacjach w mieście niesławnego Primatora, którym szczecińscy przedsiębiorcy kuszą "awangardową" młodzież, która upodobała sobie ten średniej jakości trunek chyba tylko ze względu na jego bursztynową barwę ;) Normalnie knedle mają trochę inna strukturę, ale zasypywany zarzutami o niezdrowych mącznych daniach użyłem mąki pełnoziarnistej :)

Składniki:
- 2 szklanki mąki
- 2 jajka
- drożdże ok. 1 łyżki
- cukier
- 1 kg jabłek
- czerwona kapusta
- 2 cebule
Wykonanie:
Do mąki, jajek, drożdży i odrobiny cukru dolać trochę ciepłej wody i wyrobić ciasto. Odstawić do wyrośnięcia, uformować wałek i gotować ok. 10-15 minut. Kapustę poszatkować, jabłka i cebulę pokroić w kostkę. Wszystko poddusić. Knedle pokroić w plastry, i położyć na nie kapustę. Jeśli nie mamy drożdży w proszku to rozpuszczamy w ciepłym mleku i na chwile odstawiamy z małą ilością mąki a potem dodajemy to do reszty i wyrabiamy ciasto. Knedle w czasie gotowania pęcznieją i to znacznie, więc ten wałek zrobić w miarę cienki. Mi średnica powiększyła się dwa razy.

niedziela, 9 października 2011

Żółciakowe flaczki

Zdobycz na dzisiejsze danie wypatrzyłem z daleka. Nie sposób było przeoczyć. Ten rósł na wierzbie, podobno najlepsze są dębowe :)

Grzyb wartościowy z kulinarnego punktu widzenia, jednakże kiedy go widzimy, to ostatnie co nam przychodzi do głowy, to że można go zjeść :) Przy okazji pozdrawiam panią, która patrzyła się na mnie jak na debila kiedy to zbierałem :) Polecany jest do zbierania wiosną, ze względu na to, że z czasem twardnieje. Ja jednak wolę kiedy jest bardziej mięsisty, wtedy można go wykorzystać do rzeczy innych niż potraw typowo grzybowych i tutaj wiele możliwości mających różna preferencje kulinarne. Kiedy go gotujemy to śmierdzi prawnie równie intensywnie jak w przypadku prawdziwych flaków :)

Składniki:
- kilka żółciaków siarkowych
- marchewka
- cebula
- olej
- majeranek
- musztarda
Wykonanie:
Grzyby wypłukać i gotować 15 min. Następnie pokroić w paski i wrzucić do wody razem ze startą marchewką. Cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć. Dodać do pozostałych składników. Wzbogacić smak musztardą i majerankiem.

poniedziałek, 19 września 2011

Placki "pizza"

Zasypywany prośbami, zamieszczam przepis, który spowodował zachwyt na ostatniej imprezie wśród zalkoholizowanych uczestników. Nazwa, za jaką Włochom przeszłoby na myśl, aby mnie powiesić za pewną część ciała, niemniej jednak ( i za takie uwagi podpadnę zapewne kilku koleżankom :) ), wątpię, aby znaleźli w sobie tyle odwagi, a jeśli już to mało prawdopodobne, by w ogóle mieli chęć :)

Składniki:
- mąka
- koncentrat pomidorowy
- bazylia
- wiórki sera
- cebula
- jajo (opcjonalnie)
Wykonanie:
Cebulę kroimy drobno i podsmażamy. Dodajemy ją do pozostałych składników i dodajemy wody, aby powstało nam gęste ciasto. Formujemy placki na patelni i smażymy. W zasadzie tak samo jak do pizzy, tutaj można dodatkowo dodać różne inne śmieci. To co przedstawiłem to baza.

wtorek, 6 września 2011

Zapiekanka rösti

 I po urlopie. Pierwszy raz do ostatniego dnia nie widziałem gdzie pojadę i przede wszystkim czy w ogóle. W ostatniej chwili szybka akcja.  Również góry, ale tym razem te znajdujące się najbliżej mojej lokacji, tj. Kotlina Kłodzka. Kulinarnie nie ma tam nic wyjątkowego, chyba, że wybierzemy się do naszych sąsiadów od których podpatrzyłem ten przepis. Same góry fajniejsze niż Bieszczady jeśli chodzi o tłok na szlakach, a właściwie jego brak :) Więcej osób pojawiało się tylko w atrakcjach, do których dało się dojechać samochodem :) W regionie czułem się podobnie jak w Świnoujściu i to wcale nie ze względu na średnią wieku, ale na to, że za wiele rzeczy trzeba płacić, takich jak toaleta w barze na Strzelińcu albo za autostopa :) Bary jedne lepsze drugie gorsze, ale wszędzie mało surówek, poza jednym w Międzygórzu, gdzie nawet zamieniają frytki na ryż :) Dość dobry poziom, jeśli chodzi o asortyment i ceny miał kudowski bar o nazwie ANIA, i tu korzystając z okazji chciałbym pozdrowić panią kelnerkę :) Inspirację do tego dania znalazłem w czeskiej restauracji U Baranka.
Danie dedykowane Bartkowi, zwycięzcy konkursu z poprzedniego wpisu.

Składniki:
- warzywa (cukinia, marchewka, cebula, kalafior itp)
- ziemniaki
Wykonanie:
 Ziemniaki gotujemy i trzemy na grubych oczkach. Warzywa w zależności od tego czy szybko miękną gotujemy ( marchewka, kalafior) bądź nie ( cebula, cukinia) i układamy w formie. To przykrywamy pierzynką ze startych ziemniaków i zapiekamy. Ja dodałem jeszcze czeskiego granulatu sojowego o smaku szynki dla smaku:)

środa, 3 sierpnia 2011

Granaty

Zagadka na czasie. Z jakiego filmu pochodzi ten dialog?
- Co Pan ma w tych kieszeniach, jakieś żelastwo czy co?
- Och, najmocniej Panią przepraszam, to są granaty.

Składniki:
- kukurydza
- słodka papryka
- folia aluminiowa i kawałek kijka do dekoracji
Wykonanie:
Odcinamy 8 cm kawałki kukurydzy i wbijamy w tył kijek lub jakiś kołek. Posłuży on nam za uchwyt w czasie jedzenia. Gotujemy 5 min, obtaczamy w słodkiej papryce i formujemy "dźwignię spustową" z folii aluminiowej.

piątek, 29 lipca 2011

Placki cukiniowe

Zainspirowany przez koleżanki z pracy, które, korzystając z okazji chciałbym pozdrowić :), a także tego, że mamy tak wspaniałe lato :), które pozwoliło obniżyć cenę głównego składnika do odpowiedniego poziomu, postanowiłem wykonać takie oto proste danie.

Składniki:
- cukinia
- cebula
- mąka
- jajko (opcjonalnie)
Wykonanie:
Cukinię myjemy (sic!) i trzemy na tarce. Ja utarłem na małych oczkach razem ze skórką, ale niektórzy trą na grubych lub miksują. Cebulę trzemy koniecznie na małych oczkach. Dodajemy pozostałe składniki, powoli, żeby nie zdominowały smaku placków, gdyż cukinia nie jest tak silna jak czosnek. Kładziemy łyżką na patelni i smażymy.

środa, 22 czerwca 2011

Naleśnik ziemniaczany z gulaszem z serc

Udowodnione naukowo, że wskazane dla kobiet w czasie menstruacji ze względu na dużą zawartość żelaza, która jest zresztą wyczuwalna :). Nieudowodnione, ale na wschodzie są o tym głęboko przekonani, że pomaga na problemy sercowe :) Tylko, że jeżeli czyimś problemem będzie mała odwaga, to serce kurczaka nie jest dobrym rozwiązaniem.

Składniki:
- ziemniaki
- mąka
- jajko
- serca drobiowe
- cebula
Wykonanie:
Ziemniaki ugotować, ostudzić i ugnieść. Dodać jajko, mąkę i wodę aby uzyskać lejące się ciasto. Wylewamy mieszaninę na patelnię i smażymy z obu stron. Serca kroimy i gotujemy w wodzie, aż będą miękkie. Dodajemy pokrojonej cebuli, zagęszczamy mąką i polewamy naleśnika.

sobota, 11 czerwca 2011

Czulent

Dziś sobota. Wyobraźmy sobie, że z powodów religijnych nie możemy tego dnia gotować, ba, że nawet nie możemy zapalić ognia pod garnkiem. Żeby tego było mało, nie ma w okolicy dzieci innych wyznań, które za cukierka chętnie zapaliłyby nam ten ogień. Mamy problem, ale jest rozwiązanie. Czulent, który robimy dzień wcześniej i wsadzamy do uruchomionego w piątek pieca, aby doszło nam do soboty.

Składniki:
- 2 szklanki fasoli
- 1,5 szklanki kaszy jęczmiennej
- cebula
- marchewka
Wykonanie:
Fasolę i kaszę moczymy przez noc. Cebulę kroimy i podsmażamy. Wkładamy wszystkie składniki do garnka i zalewamy mała ilością wody. Gotujemy uzupełniając od czasu do czasu ubytek wody. Żeby nie było ładniej, proponuję dodać jeszcze czerwonej fasoli i koncentratu pomidorowego.

środa, 1 czerwca 2011

Kostka w sosie

Kasza kukurydziana i parówki drobiowe, czyli w żargonie kulturystów, duża porcja węglowodanów roślinnych i białko sojowe, (Tak, tak, tylko soja dla wegetarian jest droga :) ) które oprócz właściwości anabolicznych zapobiega miażdżycy i choroby wieńcowej :) Do tego równie ważne cynk, żelazo, magnez i fosfor.

Składniki:
- szklanka kaszy kukurydzianej
- 2,5 szklanki wody
- parówki
- koncentrat pomidorowy
Wykonanie:
Do garnka wlać półtora szklanki wody w celu zagotowania, a w pozostałej części moczyć kaszę. Kiedy woda zacznie się gotować wlać kaszę. Gotować powoli, aż napęcznieje i zgęstnieje. Wlać masę do półmiska, ostudzić i pokroić w kostkę. Pokrojone parówki ugotować w odrobinie wody i dodać koncentratu.

wtorek, 17 maja 2011

Czeburieki

Tatarski fast food. Przepis przywieziony z podróży do Krymu, która co prawda była spowodowana niezbyt udanym przedsięwzięciem, ale z samego faktu pobytu w miejscu, w którym kręcono bajki z mojego dzieciństwa, pozostały ciekawe doświadczenia. Pozdrowienia dla pana z tatarskiej stolicy, zaczepiającego wszystkie polskie wycieczki i życzenia, żeby się w końcu zdecydował z jakiego miasta pochodzi :)

Składniki:
- mąka
- woda
- olej
- sól
- wiórki serowe
- cebula
Wykonanie:
Z mąki i wody ugnieść ciasto. Dodać trochę oleju i soli. Cebulę pokroić drobno. Z ciasta formować placki,
na środek kłaść cebulę i ser. Złożyć na pół, skleić i smażyć na głębokim oleju. Jadłem jeszcze opcje z nadzieniem ziemniaczanym i mięsnym (rzecz jasna wieprzowina zabroniona). W każdym przypadku cebula była surowa. Generalnie placki mają kształt owalu, ale były też kwadraty składane wzdłuż i po przekątnej.

środa, 4 maja 2011

"Risotto" portugalskie

Gdzieś to kiedyś znalazłem w jakimś programie podróżniczym. W związku z tym, ze chleb jest tam jadany prawie do wszystkiego, postanowili trochę poeksperymentować.
O sposobie zdobywania chleba pisałem już wcześniej. Od 1 kwietnia przepisy stające na przeszkodzie takiego pozyskiwania trochę się zaostrzyły, ale nic się nie stało, gdyż konsumenta to zaostrzenie nie dotyczy oraz zawsze można powołać  się na art. 7 ust. 3 tejże samej ustawy, który mówi:
Przepisu ust. 2 nie stosuje się do przekazywanych drukowanych materiałów reklamowych i informacyjnych, prezentów o małej wartości i próbek.

Składniki:
- chleb
- cebula
- czosnek
- czerwona fasola
Wykonanie:
 Czosnek i cebulę pokroić drobno i podsmażyć. Dodać pokrojony w kostkę chleb. Dolać trochę wody i odsączonej fasoli.

wtorek, 19 kwietnia 2011

Paszteciki

Nie sposób nie znać mieszkając w Szczecinie. Sowiecka myśl, produkowana maszynowo, miała wykarmić żołnierzy UW w każdych warunkach. Z czasem maszyny trafiły do demobilu i dały początek pierwszej fali fast foodów w kraju. Te wyrabiane ręcznie, stąd nieregularne kształty. Aby były bardziej szczecińskie, można jeszcze panierować. Moje były przygotowywane na wyjazd, w którym brali udział roślinożercy, także zamiast pasztetu dałem kaszę gryczaną, ziemniaki i cebulę.

Składniki:
- 0,5 szklanki mleka
- 0,5 kostki drożdży
- pół łyżeczki cukru
- 3 szklanki mąki
- kostka margaryny
- 2 jajka
- pasztet
Drożdże rozpuścić w ciepłym mleku i dodać cukier. Odstawić na 20 minut, a następnie dodać do mąki i jajek. Dodać roztopioną margarynę i wyrobić ciasto. Odstawić do wyrośnięcia. Rozwałkować, pociąć na prostokąty, nałożyć pasztet, zawinąć w rulon i smażyć na głębokim oleju.

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Kugiel

Proste danie o nieznanym rodowodzie, czyli kto pierwszy ten lepszy. Tzn co do regionu, z którego pochodzi nie ma wątpliwości, aczkolwiek co do ludności to już jest kilka wersji. Jednocześnie autor wyraża nadzieję, iż dochodzenie praw nie będzie powodem do jakichkolwiek wystąpień czy konfliktów zbrojnych.

Składniki:
- 1kg ziemniaków
- 30 dag cebuli
- 0,5 szklanki wody gazowanej
- 0,5 szklanki kaszy manny
- bułka tarta
Wykonanie:
Ziemniaki trzemy na tarce o drobnych oczkach. Cebulę kroimy w półplasterki. Mieszamy ziemniaki, cebulę, kaszę manną i wodę gazowaną. Przygotowaną masę wkładamy do żaroodpornego naczynia wysmarowanego tłuszczem i wysypanego bułką tartą. Ja dodałem do tego jeszcze rodzynki.

środa, 23 marca 2011

Solotto

Można z ryżu, można i z rodzimych ziemniaków. A dodatki mogą być różne, mniej skromne jak moje. W zasadzie wszystko. Ostatnio modnej jodyny nie polecam.

Składniki:
- ziemniaki
- czosnek
- cebula
- groszek konserwowy
- opcjonalnie: marchewka, grzyby
Wykonanie:
Ziemniaki ugotować, rozgnieść i wymieszać z małą ilością mleka. Cebulę i czosnek pokroić drobno i podsmażyć. Groszek odsączyć i tak jak pozostałe warzywa wymieszać z ziemniakami.

czwartek, 17 marca 2011

Maki andrutowe

Miało być co innego, ale biorąc pod uwagę ostatnie światowe wydarzenia, wypadałoby dać coś w stronę wschodu. Mimo tego, że prawdopodobnie, gdyby coś takiego u nas się stało, to Japończyków obchodziłoby tylko czy Wałbrzych jeszcze stoi :)

Składniki:
- andruty
- ryż
- marchewka, ogórek kiszony
- ziemniaki
- jajko
Wykonanie:
Ryż gotujemy i odcedzamy. Ziemniaki obieramy gotujemy i ugniatamy. Dodajemy je do ryżu z tym, ze jak najmniej, bo potrzebne one nam są tylko do związania ryżu i nasączenia andrutów. Tak przygotowaną masę nakładamy cienką warstwą na wafle. Czekamy jakiś czas aż namięknie, kładziemy na brzeg pokrojonego w pasek ogórka lub marchewkę i zwijamy w rulon. Kroimy na 3 cm kawałki, które moczymy w jajku i smażymy.
To jedna z opcji, bo można jeszcze zamiast tych warzyw włożyć szprotki, albo przygotować zupełnie inną masę.

środa, 2 marca 2011

"Schabowe" pszeniczne

Korzystając z gościnności mojej wegańskiej koleżanki, doktorantki na US, a przez to i gościnności samego US, ponieważ to na jego terenie dzieje się akcja, udało się zrealizować niniejszy materiał. Substancja znana, używana do wielu rzeczy, która dzięki swojej konsystencji imituje mięso. Są tacy, którzy robią z tego nawet sałatki śledziowe. Ja osobiście polecam, oprócz sposobu wskazanego tutaj, marynatę z przyprawy do kurczaka. Smak jaki uzyskujemy jest w stanie imitować nam pierś z kury.

piątek, 25 lutego 2011

Knedle z suszonymi śliwkami

Nigdzie nie jest napisane, że sezon na knedle kończy się w momencie kiedy ostatnie śliwki spadną z drzew tym bardziej, jeśli ktoś się zabezpieczył i zgromadził zapasy latem, susząc lub ładując do słoików. Oczywiście knedle nie muszą być ze śliwkami. Można włożyć do nich cokolwiek, zasada jest tak a, że w momencie formowania nadzienie musi być gotowe do spożycia, bo nie zdąży się ugotować. Chyba, że ktoś lubi np. knedle z tatarem. Ja zrobiłem wersję wigilijną, susz polecam najpierw namoczyć.

Składniki:
- 3 ziemniaki
- 1 jajko
- 2 szklanki mąki
- nadzienie np. suszone śliwki
Wykonanie:
Ziemniaki ugotować ostudzić i rozgnieść. Dodać jajko, mąkę i wyrobić na ciasto. Ciasto rozwałkować i wykrawać szklanką kółka lub kwadraty nożem. Do każdego wkładać nadzienie.  Skleić, uformować kulkę i wrzucić do wrzątku.

wtorek, 15 lutego 2011

Omlet z makaronem

14 lutego czyli dzień św. Walentego, patrona chorych na choroby umysłowe, nerwowe i epilepsję. Z niewiadomych przyczyn tego dnia odnotowujemy wzrost ilości dziwnych zachowań mających swoje odwzorowanie przede wszystkim we wzmożonym wydawaniu pieniędzy. Tego dnia wiele osobników płci męskiej zaprasza na kolację przedstawicielki płci przeciwnej. Oczywiście trzeba się pokazać od jak najlepszej strony gdyż jak wiadomo kobiety "lecą" na zaradność ( mniej więcej w takim samym stopniu jak mężczyźni "lecą" na możliwość wykarmienia potomstwa:)). Oczywiście zasobność naszego portfela może popsuć nam plany, dlatego najlepiej przygotować taką kolację, aby było tanio, ale żeby sprawiało wrażenie ekskluzywnego dania. Uczmy się  zatem od mistrzów pozorów - Włochów. Robimy makaron z sosem z koncentratu doprawiamy ziołami i dumnie nazywamy to w obcym języku.
No tak, ale po poniedziałku, przychodzi zawsze wtorek i powrót do szarej codzienności. Na szczęście zostało nam trochę dania z poprzedniego dnia :)

Składniki:
- makaron (sam lub z dodatkami)
- jaja
Wykonanie:
Makaron lekko podsmażamy, zalewamy roztrzepanymi jajkami i smażymy na małym ogniu pod przykryciem.

środa, 9 lutego 2011

Cymes z kaszą

W prawdzie do końca września jeszcze daleko, ale w moim przypadku to co jem nie jest dyktowane względami religijnymi, dlatego postanowiłem uraczyć się owym daniem już dziś. Potrawa zasadniczo ma być słodka, choć moja nie było zbyt mocno, ale jak komuś mało, to śmiało dosypać do bólu i jak to mawiał jeden z naszych najsłynniejszych krajanów: "הַלְלוּיָהּ i do przodu!" 

Składniki:
- 1 kg marchewki
- 1/3 szklanki kaszy jęczmiennej
- 20 dag ziemniaków
- garść rodzynek
- cynamon
Wykonanie:
Kaszę ugotować. Marchewkę i ziemniaki pokroić w kostkę, dusić aż bardzo zmiękną i utrzeć. Dodać kaszy, rodzynek i doprawić cynamonem. Rodzynki radzę namoczyć. Pasuje ze wszystkim co słodkie więc można eksperymentować.

środa, 2 lutego 2011

Kryzysowa kukurydza

Autentyczne danie z czasów wielkiego kryzysu w USA. Przepis do dziś zresztą jest z powodzeniem stosowany przez tamtejszych studentów. Tak, tak, oni też maja ograniczone budżety, w których jedzenie nie zajmuje nadrzędnego miejsca :)

Składniki:
- kukurydza konserwowa
- mleko
- jajka
Wykonanie:
Mleko mieszamy z jajkami, tak powiedzmy mniej mleka więcej jajek. Tak przygotowaną mieszanką zalewamy kukurydzę i zapiekamy w piekarniku.

czwartek, 27 stycznia 2011

Bliny z móżdżkiem

Z serii "Wielcy kucharze w historii kina". Bliny to danie pochodzące z ojczyzny Hannibala Lectera czyli z Litwy. Zrobione na szybko bez drożdży tylko z sodą.

Składniki:
- mąka
- 2 jajka
- 0,5 l zsiadłego mleka
- łyżeczka sody oczyszczonej
- mózgi
- cebula
- ocet
Wykonanie:
Do mleka dodajemy jajek i tyle mąki aby uzyskać gęste, lejące się ciasto. Dodajemy sody i smażymy na patelni na placki.
Móżdżek myjemy i obieramy z błon. Wrzucamy na 5 min do gotującej się wody z odrobiną octu a następnie wyławiamy. Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy. Dodajemy do niej pokrojone w kostkę mózgi i smażymy do ich rozpadnięcia. Po przyrządzeniu wyglądają bardziej jak jajecznica.

wtorek, 18 stycznia 2011

Wariacje z chlebem

Jak ktoś myślał, patrząc na niektóre moje przepisy, że już nie może być bardziej kryzysowo, to jednak może :) Założenie jest bardzo proste. Idziemy do piekarni i pytamy o stary chleb. Naturalnie musimy wzbudzić zaufanie, żeby sprzedawca nie wziął nas za agenta fiskusa ponieważ jak wiadomo art. 7 ust. 2 ustawy o podatku od towaru i usług mówi:
Przez dostawę towarów, o której mowa w art. 5 ust. 1 pkt 1, rozumie się również przekazanie przez podatnika towarów należących do jego przedsiębiorstwa na cele inne niż związane z prowadzonym przez niego przedsiębiorstwem, w szczególności:
1) przekazanie lub zużycie towarów na cele osobiste podatnika lub jego pracowników, w tym byłych pracowników, wspólników, udziałowców, akcjonariuszy, członków spółdzielni i ich domowników, członków organów stanowiących osób prawnych, członków stowarzyszenia,
2) wszelkie inne przekazanie towarów bez wynagrodzenia, w szczególności darowizny
- jeżeli podatnikowi przysługiwało prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego od tych czynności, w całości lub w części.
A potem kombinujemy jak zrobić coś z niczego ;)

Składniki
 - chleb
 - jajko
 - cebula
 - przyprawy
Wykonanie:
Jedną kromkę kroimy w kostkę i prażymy na suchej patelni.
Z pozostałego chleba wyciągamy miąższ i dzielimy na dwie części. 
Jedną wrzucamy do wody i gotujemy do momentu, aż się rozgotuje. Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na lekko brązowy kolor. Dodajemy soli i majeranku.
Z drugiej części robimy kotlety. Chleb moczymy, dodajemy jajko i lekko podsmażoną drobno pokrojoną cebulę, a następnie panierujemy i smażymy.
Ktoś kto wymyślił tą zupę chciał podrobić grochówkę, dlatego bardzo ważna jest ta cebula i majeranek, a reszta według uznania. Sekret kotletów tkwi z kolei w dużej ilości pieprzu.

środa, 12 stycznia 2011

Kluski kokosowe

Tropikalny akcent, kiedy już mamy dość śniegu:) Otwieramy mapę, przesuwamy palcem na Karaiby, puszczamy "Żar w tropikach" i wcinamy. Od razu cieplej :D

Składniki:
 - serek homogenizowany waniliowy
 - jajko
 - mąka
 - wiórki kokosowe
Do serka dodać jajko i dosypać tyle mąki, aby uzyskać jednolitą masę. Dosypać trochę wiórek i kłaść na wrzątku. Ciekawy efekt dałoby użycie serka ananasowego, ale waniliowy jest łatwiej dostępny.

wtorek, 4 stycznia 2011

Zrazy z mielonki

Jeżeli przyjmiemy założenie, że w mielonce znajduje się sporo mięsa, to może ona okazać się równie dobrym materiałem na przygotowanie tego dania jak schab.

Składniki:
 - tania mielonka
 - ogórek kiszony
 - marchewka
 Wykonanie:
Ogórek i marchewkę kroimy w paski. Marchewkę lekko podgotowujemy. Mielonkę kroimy na plastry ok 1 cm grubości. Na każdy plaster kładziemy paski z warzyw, zawijamy i związujemy nitką. Teraz możemy, albo podsmażyć na patelni, a potem poddusić w jakimś sosie, albo włożyć do żaroodpornego naczynia i zapiec.

wtorek, 21 grudnia 2010

Ziemniaki po flamandzku

Tak, wiem. Bardzo kaloryczne. Niemniej jednak sroga zima za oknem więc kilka kalorii więcej zostanie na pewno doskonale spożytkowane.

Składniki:
- ziemniaki
- cebula
- natka pietruszki
- wiórki sera
Wykonanie:
Ziemniaki pokroić w cząstki lub talarki i smażyć na głębokim oleju. Odcedzić kłaść do żaroodpornego naczynia przekładając cebulą, pietruszką i serem jeśli chcemy, aby lepiej nam się to wszystko trzymało. Posypać na wierzch serem i zapiec.

wtorek, 7 grudnia 2010

Rolada grzybkowa

Ciasto powstałe z jajek ma taki smak, że można to danie wykonać również na słono z bardziej skomplikowanym nadzieniem. Ja poszedłem na łatwiznę i wziąłem konfiturę wiśniową z półki, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby wypełnić co najmniej przecierem z warzyw.

Składniki:
- 6 jajek
- 4 łyżki mąki
- dżem, konfitura, przecier, pasta
Wykonanie:
Jajka rozbić i oddzielić białka od żółtek. Z białek ubić pianę, dodać żółtek, mąki i wylać masę na posmarowaną tłuszczem blachę, a następnie wstawić ją do piekarnika. Po upieczeniu posmarować nadzieniem i zawinąć. Wcześniej radzę oddzielić ciasto od blachy:)

wtorek, 30 listopada 2010

Wątróbka po norwesku

Danie dla koneserów, bo raz, że wątróbka, dwa, że warzywa na słodko. Co prawda jeśli chodzi o samą wątróbkę to jeśli już jakaś by tu miała być to raczej z dorsza, no ale kryzys to kryzys :) Aczkolwiek dodatki już bardzo na norweską nutę, słodkie, jak na kraj mający chyba największe spożycie cukru na świecie przystało.

Składniki:
- wątróbka wieprzowa
- rzodkiew biała
- marchewka
- cukier
- mąka
Wykonanie:
Wątróbkę myjemy, kroimy i czyścimy z żyłek. Panierujemy w mące i smażymy. Warzywa kroimy w cienkie paski i dusimy doprawiając cukrem.

sobota, 20 listopada 2010

Dukaty selerowe

Jakiś czas mnie nie było z powodu choroby. Mokra jesień sprzyja rozwojowi tego typu sytuacji. Niestety wbrew temu co twierdzi Narodowy Fundusz Zdrowia choroby nie da się zaplanować z dwudniowym wyprzedzeniem i nie przygotowałem się na taką ewentualność, a mój tamtejszy stan wyssał ze mnie chęci do czegokolwiek. Na tą okoliczność danie z warzywa, któremu przypisuje się bardzo dużo ciekawych właściwości, jednakże przy tej okazji weźmiemy pod uwagę wpływ na odporność. Nie jestem co prawda pewien jak to się ma do surowca poddanego obróbce termicznej, ale wiara to połowa sukcesu :)

Składniki:
- seler
- kasza manna
- jajko
Wykonanie:
Seler obieramy i tniemy na krążki grubości ok 1 cm. Podgotowujemy, moczymy w jajku, panierujemy w kaszy i smażymy.

wtorek, 2 listopada 2010

Naleśniki po raz kolejny, ale w innych odsłonach

Były już na słodko, teraz będą na słono. O sposobie przyrządzania ciasta, dalekiego zresztą od tego znanego z niesmacznych dowcipów nie będę się rozpisywał, bo już raz pisałem o tym rok temu. Tutaj zaprezentuje tylko farsze, które są tylko kroplą, a nawet kropelką, w morzu możliwości. Na upartego, podobnie jak z pierogami, można by jeść inne, każdego dnia w roku.



Ryżowo – jajeczne

- ryż
- jajka
- cebula
Ryż ugotować na sypko. Cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć. Dodać ryż, jajka i wymieszać. Smażyć do ścięcia się jajek.

Fasolowe

- fasola biała
- koncentrat pomidorowy
- cebula
Do ugotowanej fasoli dodajemy koncentrat pomidorowy, rozgniatamy widelcem i mieszamy. Dodajemy pokrojonej podsmażonej w kostkę cebuli.

Naleśniki gołąbki

- ryż
- grzyby
- cebula
- mąka ziemniaczana
Ryż gotujemy na sypko. Grzyby oraz cebulę kroimy drobno i podsmażamy. Dodajemy ugotowanego ryżu i mieszamy. Ciągle podgrzewając dodajemy trochę rozpuszczonej w wodzie mąki ziemniaczanej, aby skleiła nam ze sobą składniki.

Naleśniki rollo

Tu taki ukłon w stronę fast foodów. Zastąpimy podpłomyki naleśnikami. Konserwa mięsna ma smak i konsystencję zbliżoną do kebabowej "baraniny", która jest produkowana za naszą zachodnią granicą i oznaczana wielką literą "P" :)

- kapusta
- cebula
- konserwa mięsna 
- ketchup
Konserwę tniemy w cienkie paski, które możemy podsmażyć. Kapustę szatkujemy drobno, a cebulę kroimy w półplasterki. Wsadzamy wszystko do naleśnika, dodajemy ketchupu i rolujemy.

wtorek, 26 października 2010

Dynia z ryżem

Zbieżność daty pojawienia się owego przepisu z dniem 30 października jest czysto przypadkowa.Wynika ona z powszechnego dostępu do głównego składnika. Autor jest zdania, że wystarczająco sparodiowane zostało święto zmarłych w dotychczasowym wykonaniu, żeby trzeba je było dodatkowo parodiować. Jednocześnie wyraża obawy z powodu zjawiska przejmowania przez ludzi żyjących w kraju o tak bogatej tradycji zwyczajów z kraju, który tradycji w ogóle nie posiada. Także, dzieciaki, nie wyskakujcie mi z żadnym psikusem, bo nie wyczuję żartu. Po słodycze zapraszam w okresie świąt :)

Składniki:
- ryż
- dynia
- mleko
- rodzynki
Wykonanie:
Ryż ugotować. Dynię pokroić w kostkę i ugotować w mleku. Dodać rodzynek i poczekać aż nasiąkną. Odlać mleko i wymieszać resztę z ryżem. Można to przyrządzić na wiele sposobów. Dynie można podać trochę twardą, albo rozgotować. To samo ze smakiem. Tradycyjnie słony lub jak ja, słodki i pikantny.

środa, 20 października 2010

Faszerowane kalarepy

Warzywa, te okrągłe nadają się do faszerowania czymkolwiek. W zasadzie te podłużne też można ale chyba jakoś to trudniej idzie. Cały pic, polega na tym, żeby farsz był zupełnie inny od obiektu faszerowanego wtedy moim zdaniem (lub IMO jak mawia nowoczesna młodzież) jest najciekawiej. Ja nafaszerowałem kaszą gryczaną, ale jeśli ktoś nie jest smakoszem to do tego przepisu lepsze jest coś neutralnego jak kasza jęczmienna czy ryż.

Składniki:
- kalarepy
- ryż, kasza itp
- koncentrat pomidorowy
- rodzynki
Wykonanie:
Kalarepom ściąć daszki, wydrążyć miąższ i podgotować tak powstałe skorupy. Żeby się nic nie zmarnowało to można miąższ zetrzeć i zrobić surówkę. Ryż lub kaszę ugotować i wymieszać z koncentratem. Rodzynki zalać gorącą wodą, poczekać aż napęcznieją, odsączyć i dodać do ryżu. Tak powstałym nadzieniem napełnić kalarepy. Włożyć do garnka z odrobiną wody i podgotować.

wtorek, 12 października 2010

Placek królewski

Nazwę swoją zawdzięcza mojemu bardzo dobremu koledze Andrzejowi Królowi, czołowemu zawodnikowi Iskry Szydłowo, który zademonstrował mi to danie w przerwie przy zdobywaniu bieszczadzkich szczytów. Zmodyfikowałem go lekko, aby była bardziej królewski. Jak wszystko co królewskie musi być w nim połączenie dwóch rodzajów tego samego składnika. Ja postawiłem na ziemniaki :) 

Składniki:
- cebula
- jajka
- kiełbasa (opcjonalnie)
- 2 rodzaje ziemniaków (koniecznie :) )
Wykonanie:
Ziemniaki obrać i zetrzeć lub pokroić na cienkie plasterki. Cebulę i ewentualne dodatki podsmażyć. Dodać to do ziemniaków i wymieszać. Zalać rozbitymi jajkami. Smażyć na małym ogniu pod przykryciem.

wtorek, 5 października 2010

Rydze w śmietanie

Jeśli chodzi o grzyby, to w tym roku mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem nazywanym "wysyp". Stąd zupełnie darmowe bogactwo smaków (wartości odżywczych nieco mniej :) ). Przy okazji doszło do wielu pomyłek, które niejednokrotnie kończyły się bardzo źle. Dlatego przestrzegam. To co mamy w przepisie to rydze. Wyraziste w smaku grzyby występujące w polskich lasach. Nigdy, przenigdy, nie pomylić z rydzykami, które są silnie trujące.

Składniki:
- grzyby jadalne ( ja użyłem rydzów, ale pełna dowolność )
- cebula
- śmietana
Wykonanie:
Cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć. Dodać pokrojonych rydzów i jeszcze trochę smażyć. Zmniejszyć ogień i dodać śmietany. Chwilę podgotować. Ja podałem z kaszą gryczaną.

wtorek, 28 września 2010

Ragout z kalarepy

Składniki:
 - kalarepa
 - ziemniaki
 - parówki
 - mąka
 - kostka rosołowa
Wykonanie:
Kalarepę, ziemniaki i parówki pokroić w kostkę. Warzywa dusić do miękkości, dodać parówek i zalać delikatnie bulionem. Dzięki kalarepie powinno trochę zgęstnieć, ale jeśli to kogoś nie satysfakcjonuje można zagęścić mąką.

wtorek, 21 września 2010

Naleśnikowy placek z jabłkami

Obiad na słodko, może wygląda jak ciasto, ale bliżej mu do naleśników.

Składniki:
- 2,5 szklanki mąki
- 2 szklanki mleka
- 2 jajka lub łyżeczka proszku do pieczenia
- jabłka
Wykonanie:
Jabłka obieramy i kroimy w szesnastki wydrążając gniazda nasienne. Z pozostałych składników robimy gęste, ale lejące się ciasto. Kawałki jabłek układamy w kółko na patelni, zalewamy ciastem i smażymy na małym ogniu pod przykryciem.

środa, 15 września 2010

Węgierskie jadło

Ugotowane na szybko na imprezie w wielkim garze mającym zapewnić posiłek dla wszystkich zgromadzonych. Zdjęcie równie szybkie bo z telefonu komórkowego. Garnek pochlapany jak to w czasie piwkowania :) Aha i oczywiście pieprz kajeński dodaje pikanterii relacjom międzyludzkim. ;)

Składniki:
 - cebula
 - słodka papryka
 - ziemniaki
Wykonanie:
Cebulę pokroić w kostkę, podsmażyć na patelni, dodać słodkiej papryki i zasmażyć razem. Dodać pokrojonych w kostkę ziemniaków i dolać taką ilość wody, która ledwo zakryje warzywa. Dusić i sukcesywnie dodawać małe ilości wody jeśli ubędzie.

czwartek, 9 września 2010

Fuczki

Danie prosto z Bieszczad. Nie było mnie jakiś czas, ale każdemu należy się urlop. Mój spędziłem w "worku". O Bieszczadach można wiele opowiadać. Ja jednak skupię się tu na stronie kulinarnej. Bardzo widoczny jest tam wpływ ludności węgierskiej, która przybyła na te tereny. Jak coś było "po bieszczadzku" to było przyrządzane jak "po węgiersku". Sos z dużą ilością papryki. Oczywiście trzeba było jakoś dojechać więc podróż kulinarna rozpoczęła się za Kielcami na trasie 73 chyba :). BAR PORT po lewej stronie. Jak ktoś lubi obsługę rodem z filmów Barei to niech wpada. Tyle, że przestaje to być śmieszne kiedy sami jesteśmy w takiej sytuacji :) No i drobna różnica, bo tu nie mieliśmy do czynienia z olewactwem, a bezczelnym wyrachowaniem.
Po przyjeździe oczywiście trzeba próbować wszystkiego co regionalne, bo nie po to człowiek jedzie tyle kilometrów żeby jeść to co u mamy. Niestety knajpa reklamująca się w całym Polańczyku, jako serwująca takowe miała ich sporo, ale tylko w menu :) Zadowoliłem się następną w kolejności, która nie miała tak bogatego asortymentu, ale nie żałowałem. Ustrzyki, tam na wyróżnienie zasługują dwa bary. "Bar Ewa" i ciekawy schab po ustrzycku. Po ustrzycku = po bieszczadzku = po węgiersku :), ale ciekawostka, bo ten był z niespodzianką w środku. "Niedźwiadek", to już legenda. Na uwagę zasługuje ilość jedzenia jaką się dostaje. Nie miałem już miejsca na deser i cieszyłem się, że nie zamówiłem zupy. Na drodze pomiędzy Dolnymi , a Górnymi było kilka knajp ogłaszających się z regionalnym jedzeniem, ale w jednej w szyldzie z Rysiem były tylko dwa dania w tym jedno to frytki posypane papryką :)  W Sanoku gdzie szukać kuchni regionalnej jak nie przy skansenie. Przed mostem koło czołgu wielki napis "kuchnia regionalna" i dopisek "fish and chips" :) Głownie pizza i ryby (morskie), ale było kilka ciekawych pozycji w tym jedna rzecz, której nazwy nie pamiętam. Mimo wszystko jak na dwa placki fi 80 z kaszy gryczanej w barze 12 zł to dość sporo, no ale liczą się też zdobyte doświadczenia :) Mieli też w asortymencie danie które właśnie tu przedstawiam. Ogólnie wyjazd pod tym kątem udany zwłaszcza, że potem zahaczyłem o Ukrainę. Tam było jeszcze ciekawiej, a i tak nie wykorzystałem pełni możliwości, bo miałem problem z literami :) To mój najdłuższy post tutaj i raczej nie sadzę żebym szybko powtórzył ten wyczyn :)

Składniki:
 - jajko
 - mąka
 - mleko
 - kapusta kiszona

Wykonanie:
Kapustę odsączamy, a z pozostałych składników robimy gęste ciasto. Wrzucamy do niego kapustę i smażymy w formie placków na patelni.