Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 marca 2026

Kizaca

Jest takie państwo Angola w Afryce. Oprócz tego, że ich flaga powoduje szybsze bicie serca u Polaków od 2 lat, to znana jest z tego, że jest wyniszczona przez wojny. O co wojny? O władzę, bo to wojny domowe. Jak tylko udało się w miarę oddzielić od Portugalii, gdzie nie pomógł ostatni kwik osadników portugalskich, różne frakcje chciały ugrać coś dla siebie. Trochę się pobiły, potem było trochę mono partyjnej autokracji, a w końcu chcieli się dogadać i zrobili wybory. nad ich uczciwością czuwał ONZ. Jak to w wyborach, jedni wygrali, a inni przegrali. Ci co przegrali się obrazili i wywołali wojnę, potem tych wojen było kilka i tak w sumie jest do dziś. Nawet w Jugosławii, gdzie już dawno nie ma działań wojennych nikt nie sprzątnął wszystkich min. Tym bardziej w Angoli, gdzie cały czas gdzieś się biją. Efekt taki, że niespecjalnie jest gdzie i opłaca się uprawiać rolę. Danie najczęściej jest z casavy, ale bywa też z kapuchy i szpinaku.

Składniki:

- szpinak
- cebula
- orzeszki ziemne

Wykonanie:

Orzeszki gotujemy w wodzie aż lekko zmiękną.
Cebulę kroimy i podsmażamy. Dodajemy szpinak i trochę smażymy pod przykryciem.
Dodajemy orzeszki wraz z wodą, w której się gotowały i chwilę dusimy.
Podajemy z ryżem.

piątek, 12 kwietnia 2024

Dal palak

Bardzo prosty przepis na danie kuchni indyjskiej. Tak prosty, że nie ma o czym pisać.

Składniki:

- soczewica czerwona lub żółta
- szpinak
- przyprawa garam masala


Wykonanie:

Soczewicę gotujemy i dusimy ze szpinakiem. Dodajemy przyprawę garam masala.
Podajemy z ryżem.

piątek, 1 marca 2024

Hara Bhara Kabab

Indyjska wersja kebaba, którego nazwa wynika z niegdysiejszych silnych wpływów perskich na subkontynencie. Podobno idealne z surówką Kachumber :)
Idealne na "smutne jedzenie w pracy", choć na indyjskiej ulicy podobno lepiej smakuje :)

Składniki:

- groszek konserwowy
- ziemniaki
- szpinak rozdrobniony
- mieszanka garam masala
- jakaś mąka

opcjonalnie na surówkę
- ogórek
- pomidor
- cebula
- chilli
- olej


Wykonanie:

Ziemniaki gotujemy, i ugniatamy z groszkiem oraz szpinakiem. Mieszamy z mieszanką przypraw i małą ilością mąki.
Formujemy małe okrągłe kotleciki, które smażymy.

Pomidor kroimy w kostkę. Dodajemy oleju już na tym etapie, co jest bardzo ważne, aby był dodany przed ogórkiem. Dodajemy pokrojonego w kostkę ogórka i jeszcze drobniejszą kostkę cebuli.

sobota, 18 lutego 2023

Bánh xèo

Uliczne danie wietnamskie, którego nazwa pochodzi od dźwięku jakie wydaje podczas smażenia. Xèo oznacza dźwięk jaki wydaje ciasto ryżowe, kiedy je się wyleje na patelnię. Nikt do końca nie wie, kiedy powstały, gdyż najodważniejsi datują to na początek stulecia i wpływy indyjskie. Pewne jest tylko tyle, że były bardzo popularne na przełomie XVIII i XIX wieku. 
Najpiękniejsze w tym daniu jest to, że ilu kucharzy, tyle wersji. Ja osobiście postanowiłem użyć typowo wietnamskich składników.

Składniki:

- ryż
- kurkuma
- szczypior
- cebula
- szpinak
- grzyby


Wykonanie:

Ryż mielimy, mieszamy z wodą, żeby powstało nam lejące się ciasto naleśnikowe. Dodajemy trochę kurkumy, pokrojony szczypiorek, a następnie z tak przygotowanej mieszanki smażymy naleśniki.
Grzyby podsmażamy.
Cebulę kroimy na ćwierćplasterki i smażymy na małym ogniu, aż będą rumiane.
Naleśniki faszerujemy grzybami, cebulą i świeżym szpinakiem.

wtorek, 23 marca 2021

Crespelle alla Fiorentina

Właściwie to moja dość specyficzna wersja Crespelle alla Fiorentina, gdzie zakładam, że mojego bloga nie czyta aż tylu Włochów co New York Times, dlatego mój artykuł nie wzbudzi takiego oburzenia jak artykuł o spaghetti carbonara autorstwa Kay Chun. Jako okoliczność łagodzącą podam ponownie fakt, że użyłem grochu WŁOSKIEGO.
Pamiętacie jak kiedyś pisałem, że pewna Włoszka - Kaśka Medycejska nauczyła Francuzów gotować? To akurat w przeciwieństwie do mitycznego noża i widelca jest prawdą. W każdym razie, wieść głosi, że oprócz przestawienia się na ciekawe warzywa jak karczochy, pokazała im też naleśniki, które potem zaadoptowali na swoje potrzeby wymyślając wiele wersji

Trzy rzeczy spowodowały, że postanowiłem zrobić ten przepis.

  • po przepisie na cieciorkowe tiramisu, który możecie znaleźć tutaj, zostało mi całkiem sporo wytłoczyn
  • miałem w lodówce sporo szpinaku, który już więdnął, więc jako świeży dodatek już się nie nadawał, ale do sosu spoko
  • kończyła się maslenica, bo przepis robiłem w niedzielę, a zgodnie z ludową tradycją, cały tydzień przed równonocą wiosenną należy jeść naleśniki, z czego tego ostatniego dnia najwięcej, więc wyjątkowo zrobiłem wytrawne
Składniki:
- mąka
- wytłoczyny ciecierzycowe
- szpinak


Wykonanie:
Z mąki i wody robimy lejące się ciasto i smażymy z niego naleśniki.
Wytłoczyny podsmażamy, dodajemy liście szpinaku i trochę wody, cały czas mieszając, żeby całość miała konsystencję bardzo gęstego sosu. Solimy do smaku, wkładamy do naleśników i zawijamy w rurki. Żaden inny kształt nie wchodzi tu w rachubę. Chociaż o to Włosi się nie przyczepią :)

czwartek, 10 października 2019

Gruzińska łódź podwodna

Zważywszy jaka była forma kanapek w PRL oraz ich rola, utarło się, że kanapka - kawałek pieczywa z dodatkami, nie może być pełnoprawnym, a już w ogóle wykwintnym daniem. No chyba, że jest to pizza, ale o Włochach, jako geniuszach marketingu pisałem już wiele razy. 
Inaczej rzecz ma się w pozostałych zakątkach świata i tak np. w takich Stanach Zjednoczonych Ameryki wczoraj był dzień poświęcony kanapce, którą nazywają łodzią podwodną, z angielskiego submarine. Z takich kanapek słynie pewna znana w Polsce sieciówka, która ma to nawet w swojej nazwie :) Skąd ta nazwa? Spójrzcie na taką kanapkę, potem na łódź podwodną i znów na kanapkę. Jak dalej nie wiecie czemu, to przyglądajcie się dalej.
W Gruzji mają taką sałatkę - pchali, z tym, że dość osobliwie podaną. Są to różne warzywa zmielone z orzechami. Właściwie jesteśmy tu ograniczeni własną wyobraźnią, bo możemy ją zrobić z bardzo wielu składników, a i podać ją możemy na rozmaite sposoby. Od podania w pojemniku, przez rozsmarowane na pieczywie, po ulepione kulki. 
Postanowiłem ją wykorzystać do zrobienia mojej wersji kanapki, tym bardziej, że Gruzja, mimo tego, że leży nad morzem, nie ma w swoim posiadaniu okrętów podwodnych.

Składniki:
- buraki
- fasola szparagowa zielona
- szpinak świeży
- orzechy (najlepiej włoskie)
- ocet
- półbagietka



Wykonanie:
Buraki gotujemy i miksujemy z orzechami. Dodajemy trochę octu i formujemy kulki.
Fasolkę gotujemy, a szpinak parzymy wrzątkiem. Miksujemy razem z orzechami i oczywiście odrobiną octu.
Bułkę kroimy wzdłuż, smarujemy masą zieloną, wkładamy czerwone kulki i jeśli nie jest dla Nas wystarczająco kwaśne, możemy dodać musztardy.

środa, 20 czerwca 2018

Gołąbki z liści szpinaku

W związku z tym, że na działce szpinak urósł do rozmiarów przerastających dłoń przeciętnego dorosłego człowieka, szkoda było posiekać go na drobne kawałki i klasycznie udusić. Tym bardziej, że bardzo lubię szpinak na surowo. Postanowiłem zrobić moją wariację na temat dania, które przywędrowało do nas z basenu Morza Śródziemnego o enigmatycznej nazwie "gołąbki", która staje się jasna dopiero wtedy kiedy prześledzimy ich historię. W wyniku tego dowiadujemy się, że to do czego jest przyzwyczajona biedota, czyli większość z nas, jest modyfikacją tego co było na stołach szlacheckich, czyli mniejszości - gołębi owijanych liśćmi kapusty.
Podobno żelazo należy łączyć z witaminą C, żeby mieć więcej energii. Dlatego połączyłem szpinak z ziemniakami. Z tym żelazem w szpinaku to też tak nie do końca, bo naukowcy trochę się pomylili w obliczeniach (Z tego powodu postanowiłem podnieść wartość żelaza za pomocą zielonego groszku:)). Co było przyczyną pomyłki nie wiadomo, ale legenda, a w takie uwielbiamy wierzyć, mówi, że to wina asystentki prowadzącego badania, która nieświadomie przesunęła przecinek. Zaraz po tym, w okół samego szpinaku też urosły legendy, które zostały wyrażone w postaci kreskówki Popeye. Całkiem przyjemnej zresztą, którą oglądałem za czasów, kiedy Cartoon Network nie miało jeszcze polskiej ścieżki językowej :)

Ruloniki idealne do pracy, albo na drogę. Jak komuś za mało gołąbkowo, to sobie może nachlapać ketchupem :)

Składniki:
- liście szpinaku
- ziemniaki
- zielony groszek
- marchewka



Wykonanie:
Marchewkę kroimy w kostkę. Smażymy na małej ilości oleju, dodajemy trochę wody i dusimy pod przykryciem. Dodajemy groszku i jeszcze trochę dusimy.
Ziemniaki obieramy, gotujemy, gnieciemy i mieszamy z groszkiem i marchewką.
Wybieramy części tak przygotowanej masy i owijamy liśćmi szpinaku.

piątek, 23 grudnia 2016

Kryzysowa wigilia

24 grudnia, wiadomo, wigilia czyli wielka świecka tradycja związana z kupowaniem i jedzeniem. Do tego jeszcze wszyscy przeżywają ducha świąt krzycząc na siebie w wyniku zdenerwowania spowodowanego tym, że nie zdążyli umyć okien. Dla każdego oznacza co innego. Dla jednych dzień wolny, dla innych okazja spotkania się z rodziną przy wódce i „Kevinie”, a niektórzy nawet skupiają się bardzo na kwestiach duchowych. Z tym, że z tą duchowością to też jest różnie, bo w związku z tym, że data przepada nam na zimowe przesilenie, tego dnia świętowali przedstawiciele wielu religii na świecie od starożytnych Egipcjan począwszy. Co prawda oni akurat nie wywarli wielkiego wpływu na potrawy znajdujące się na naszym stole, ale już pogańscy Słowianie bardzo.  Zwyczajowo liczba dań powinna być nieparzysta. W najbiedniejszych rodzinach było ich 5 lub 7, a w bogatych 9 lub 11. 12 potraw wymyślili najbogatsi.  Dwunastka, co wiemy ze szkoły, przy okazji omawiania tematu o Unii Europejskiej, oznacza pomyślność. Szóstka z kolei niepełność, tudzież niedostatek. To wigilia kryzysowa więc zgodnie z tradycją zamieszczam tutaj 5 potraw plus napój więc prawie 6 :)
Motywem przewodnim w tym roku będzie choinka. Zanim jeszcze nabrała takiej formy jak ma to obecnie i przeszła do języka potocznego jako określenie czegoś lub kogoś nadmiernie ustrojonego, funkcjonowała jako kult drzewa i była obecna w różnych formach przy okazji takich czy innych świąt. 



Zupa z wędzonych jabłek i grzybów suszonych

Jabłka i grzyby to symboliczne składniki, które często znajdują się na wigilijnym stole. Z jabłkami sprawa jest prosta, bo używane były one do przystrojenia czy to samej choinki czy jej pierwowzoru.
Z grzybami sprawa jest ciekawsza. Puste miejsce, które jest trzymane przy stole było przygotowane dla ducha jakiegoś przodka. Problem w tym, że aby zobaczyć takiego ducha trzeba się wspomóc substancją halucynogenną. Tą rolę odgrywały grzyby, które od tej pory są zawsze na wigilijnym stole. 

Składniki:
- wędzone jabłka
- grzyby suszone

Wykonanie:
Zalewamy wrzątkiem i moczymy co najmniej godzinę. Jabłka wrzucamy do garnka z wodą i gotujemy. Dodajemy grzyby wraz z wodą, w której się moczyły i doprawiamy do smaku.

Pizza choinkowa

Ja wiem, że niby pizza to nie jest tradycyjna potrawa wigilijna, ale przyjrzyjcie się każdemu kawałkowi z osobna. Wygląda jak choinka. O ile oczywiście dobierze się odpowiednie składniki. Spełnia najważniejsze kryterium. Jest z mąki, a mąka z ziaren. To taka tradycja jeszcze z czasów kiedy nie obowiązywał kalendarz urzędowy, a ludzie posługiwali się kalendarzem solarnym. Wtedy, w związku z tym, że dzień się rodził (stawał się coraz dłuższy) początek roku przypadał właśnie na ten czas. Jedzono wtedy ziarna, które uprawiano po to, aby w przyszłym roku plony tychże były pokaźne.

Składniki:
- mąka 
- drożdże
- olej
- cebula czerwona
- rukola
- koncentrat pomidorowy
- oregano

Wykonanie:
Drożdże rozpuszczamy w wodzie, dodajemy mąki oraz trochę oleju i ugniatamy jednolite ciasto, które nie będzie lepiło się do rąk. W razie potrzeby dodajemy mąki lub wody. Formujemy OKRĄGŁY placek.
Do koncentratu dodajemy trochę wody oraz oregano i tak przygotowanym sosem smarujemy spód pizzy.
Cebulę kroimy w plasterki i układamy na spodzie. Całość wkładamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i wyjmujemy w momencie, w którym brzegi będą rumiane. Czyli po ok. 10 - 15 minutach.

Choinkowy placek

Choinkowy to on jest dlatego, że jak się go potnie w wycinki  to wraz z ziarnami kukurydzy wygląda jak choinka z bombkami. Kryterium zbożowe również spełnione.

Składniki:
- opakowanie mrożonego szpinaku 
-  2 szklanki mąki
- szklanka wody
- puszka kukurydzy
- 1/3 szklanki oleju

Wykonanie:
Wszystkie składniki mieszamy ze sobą. Wkładamy do tortownicy a ją samą do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 45 minut.

Choinkowa surówka

Kiszonki są dobre na trawienie, a w sytuacji, w której ludziom zdarza się trafić do lekarza z przejedzenia, to mogą się przydać.
Składniki:
- ogórki kiszone
- jabłko
- patyk do szaszłyka

Wykonanie:
Jabłko kroimy na pół a ogórki na plasterki wzdłuż. Wkładamy patyk w połówkę jabłka używając go jako podstawkę i nadziewamy na niego plasterki ogórka na przemian, żeby wyglądało jak choinka.

Makowiec choinka

Przepis, który fruwa po sieci od dłuższego czasu, genialny w swej prostocie. Do tego mak, również ważny symbol świąt spełniający tą samą rolę co grzyby. Co prawda odmiany dostępne na rynku spożywczym mają mało właściwości psychoaktywnych, ale po zjedzeniu dużej ilości test na opiaty byłby pozytywny.
Składniki:
- najtańsze ciasto francuskie
- mak
- powidła śliwkowe

Wykonanie:
Powidła śliwkowe mieszamy z makiem, tak aby powstała nam jednolita morka masa.
Z ciasta wycinamy dwa duże jednakowe trójkąty. Na jeden z nich smarujemy masę makową i przykrywamy drugim. Nacinamy w poprzek zostawiając około 2-3 centymetrowy pionowy pasek, który będzie nam robił za pień. Powinno nam powstać coś na kształt gałązek choinkowych. Każdą z nich lekko skręcamy i tak przygotowane ciasto wkładamy do piekarnika nagrzanego do takiej temperatury, jaka jest podana na opakowaniu od ciasta. Wyjmujemy po ok. 15 minutach jak będzie lekko rumiane.

Herbatka sosnowa

Może być z innego drzewa, ale sosna jest najbardziej popularna i najbardziej wydajna. Igły są o tyle dobre, że po zaparzeniu opadają na dno.
Składniki:
- igły sosnowe
- cukier

Wykonanie:
Igły zalewamy wrzątkiem i dosładzamy cukrem.



Wypieczone święta - Boże Narodzenie 2016


poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Pizza ninja

Trwają spory czy ojczyzną pizzy są Włochy czy USA. Niewątpliwie sam pomysł pochodzi z tego pierwszego państwa, aczkolwiek w tym drugim rozwinęła się do takiej postaci. Jedno z bardziej popularnych dań fast foodowych, które miało wiele wersji w zależności od kraju, w którym było sprzedawane, a co za tym idzie powszechności składników. Pamiętacie polską pizzę z okresu PRL z farszem z cebuli, pieczarek i koncentratu pomidorowego? :)
Była też ulubionym daniem bohaterów serialu „Wojownicze Żółwie Ninja”, który na początku lat 90-tych zrobił niezłą furorę. Sam miałem album z naklejkami i była to chyba jedyna rzecz tego typu jaką kolekcjonowałem kiedykolwiek.J Kolejne odsłony moim zdaniem nie powtórzyły sukcesu pierwszej. No cóż, nie było Internetu, ewentualnie 8-bitowe komputery, a i konkurencja mała:)
Żółwie miały specyficzny gust, dlatego zamawiane przez nich pizze miały bardzo ciekawe składniki w jeszcze ciekawszych połączeniach. Ten przepis pochodzi z szóstego odcinka czwartej serii. Jednym z głównych składników jest Pablum. Swego czasu była to nazwa własna pożywienia dla dzieci – coś w rodzaju połączenia kaszki z owsianką. Z czasem przeszło do języka potocznego określającego każde śniadanie tego typu. Sama pizza pojawia się pod koniec odcinka :)



Składniki:
- mąka
- ćwierć kostki drożdży
- woda
- pół łyżeczki cukru
- kasza manna
- płatki owsiane błyskawiczne
- jakieś mleko
- szpinak rozdrobniony



Wykonanie:
Drożdże rozrabiamy w małej ilości ciepłej wody. Najlepsza temperatura to taka, w której możemy trzymać rękę. Dodajemy cukier, łyżeczkę mąki i czekamy chwilę aż się cos ruszy J Dosypujemy mąki, dolewamy wody i ugniatamy ciasto. Odstawiamy w ciepłe miejsce i czekamy aż urośnie. Kaszę manną i owsiankę w stosunku 2:1 gotujemy z taką ilością mleka, żeby było w miarę rzadkie. Tzn. żeby łyżka nie stała J Szpinak dusimy i doprawiamy. Najlepiej czosnkiem.
Kiedy ciasto urośnie wykładamy nim blachę. Smarujemy wierzch kaszką i na to dajemy szpinak.
Pieczemy w rozgrzanym do 180 stopni piekarniku. Ja wyciągam jak brzegi są rumiane. Tylko uwaga przy wyciąganiu, żeby nie spadła, gdyż zadziała zjawisko, które zbadał fizyk z Aston University Robert Matthews:)
Ja zjadłem pizze popijając winem Celebro Italy https://www.facebook.com/KlubCelebro dedykowane właśnie do niej, ale nastoletnim ninja nie polecam :)
Zielnik Kuchenny 2013

niedziela, 6 stycznia 2013

Naleśnikus torcikus czyli przepis czytelników


Przepis przysłany przez czytelników, którzy przy okazji dość mocno wypowiedzieli się na temat częstotliwości zamieszczanych przeze mnie postów :)
Oto przepis Karoliny i Dawida z Katowic:

SKŁAD: produkty nabyte w 100 % w dość tanim markecie z dolnych polek na których zazwyczaj znajdują się najtańsze produkty ukryte przed kupującymi.

Produkty :
Naleśnik : Mąka, woda.

Farsz:
Pierwsza warstwa: Ziemniaki, cebula
Druga warstwa: pieczarki z półki z przecena lekko czarnawe, koncentrat pomidorowy
Trzecia Warstwa: szpinak mrożony.

Sos:
koncentrat pomidorowy, musztarda,

Przyprawy :
Sol, czosnek, pieprz, oregano, bazylia.



Torcik składa się z 7 naleśników o standardowym rozmiarze patelni. Ciasto wykonane z wody i maki bez użycia jajek i mleka. Każdy naleśnik przekładany jest kolejno od dołu farszem z ziemniaków, w skład którego wchodzą ugotowane ziemniaki wymieszane z surową, drobno pokrojoną cebula. Następnie starte uduszone pieczarki z koncentratem pomidorowym, doprawiamy je bazylią i oregano. Ostatnia warstwa to szpinak z czosnkiem i łyżka margaryny. Kolejne 3 warstwy powtarzają się.
Całość polana jest sosem wykonanym z musztardy i przecieru pomidorowego. Wszystko doprawione w/w przyprawami wedle uznania pożeraczy. Torcik to porcja dla czterech dorosłych osób.
Danie jest przykładem na to ze torty to nie tylko drogie, słodkie torty, pieczone z drogich składników jako forma deseru.
Jeden minus to duża ilość zmywania, która także powinna odbywać się z zachowaniem oszczędności wody i płynu do mycia naczyń. Od stycznia woda w Katowicach podrożała o 53 grosze.