Ten sposób podawania pierogów gyoza podejrzałem w Kioto. Co prawda niezbyt miło wspominam ten bar, bo naliczono mi więcej do rachunku. Ogólnie w Japonii często dodawali do rachunku 10%, zwłaszcza w miejscach turystycznych, gdzie była podawana cena netto, a brutto było małymi cyferkami, ale tam w ogóle jakiś przekręt zastosowali i nagle zapomnieli języka angielskiego :) Przyznam szczerze, że jak na kraj, którego przedstawiciele sprzątają stadion, to wyjątkowo często byłem tam naciągany.
Najpopularniejszym numerem było podawanie cen netto jako głównych i jako wytłumaczenie było, że turyści nie płacą podatku, jeśli mają w paszporcie wizę. Przy kasie okazywało się, że może i nie płacą, ale sklep stosuje ulgę tylko przy zakupie powyżej 5000 jenów. Jakby tego było mało, niektóre produkty i nie pytajcie mnie o klucz, nie wchodzą w ten limit.
W każdym razie pierożki podawano tam zesmażane ze sobą z dodatkiem ciasta ryżowego, aby lepiej się kleiły.
Składniki:
- pierożki gyoza
- mąka ryżowa
Wykonanie:
Pierożki układamy na patelni ciasno jeden przy drugim.
Zalewamy rzadkim ciastem z wody i mąki ryżowej. Czekamy aż ciasto się zetnie i przekładamy na drugą stronę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz