Bardzo prosty przepis na swoiste placki ziemniaczane. Jedni jedzą z cukrem, inni z gulaszem, a w prowincji Junnan, jedzą z marchewką. Zresztą w tej prowincji jedzą ziemniaki pod różnymi postaciami. Nawet mają tam powiedzenie, że to dzięki ziemniakom rodzą się dzieci.
Składniki:
- ziemniaki
- marchewka
- chili
- imbir
- marchewka
- chili
- imbir
Wykonanie:
Ziemniaki trzemy na tarce o grubych oczkach tak, żeby powstały długie kawałki.
Marchewkę zetrzeć tak samo.
Wymieszać wszystkie składniki i smażyć na patelni z dwóch stron.
Ziemniaki trzemy na tarce o grubych oczkach tak, żeby powstały długie kawałki.
Marchewkę zetrzeć tak samo.
Wymieszać wszystkie składniki i smażyć na patelni z dwóch stron.

Tak bez krzty mąki?
OdpowiedzUsuńWiadomo, nie trujące, tylko czy to zachowa "przyzwoitą" zwięzłość?
Swoją drogą dodałem kiedyś taaam (dawno?) do startych ziemniaków taką "luźną" surówkę. I wyszło coś zaje...o! Więc następnym razem musiałem zrobić "pół-fuczki" aby się nie wydało, że to była tzw. utylizacja, czyt.: gospodarność :-) No cóż, próżność, ale kontrolowana :-)
Pies