Jest taki pisarz SF Liu Cixin, który za pomocą swoich powieści chciał zainteresować ludzi różnymi naukowymi pojęciami związanymi z kosmosem, wplatając je w większą historię. Jednym z nich jest problem n ciał ( w jego konkretnym wypadku, trzech), który polega na tym, że przy trzech równie wielkich ciałach niebieskich ich ruch, jak i pozostałych ciał niebieskich w układzie jest chaotyczny. Kolejnym dużym problemem jest teoria ciemnego lasu. Wyobraźcie sobie, że idziecie przez ciemny las i nie wiecie kogo i co możecie spotkać. Spodziewacie się najgorszego, a skoro tak, staracie się tak iść przez las, żeby nie zwracać na siebie uwagi. Tak właśnie, w myśl tej teorii, cywilizacje podróżują po kosmosie.
Książki okazały się tak dobre, że nakręcono serial. Zrobiono to w taki sposób, żeby był bardziej zjadliwy dla większej części społeczeństwa. Postanowiłem zrobić danie, które pojawia się w serialu, kiedy Auggie mówi o Ye Wenjie, że to była taka dobra ciocia, która przygotowywała koleżankom córki Ziemniaki Gan Guo.
Składniki:
- ziemniaki
- imbir
- papryczki chili
- czosnek
Wykonanie:
Ziemniaki kroimy w plasterki i podsmażamy.
Dodajemy pokrojony czosnek i chili, i chwilę smażymy.
Podlewamy trochę sosu sojowego, sypiemy imbiru i mieszamy.
.png)
Tanie, proste i wydaje się (nie jadłem jeszcze), że smaczne :-)
OdpowiedzUsuńOdwdzięczę się : Ziemniaczkami Krasnoarmiejcow
Mój ŚP Ojciec, opowiadał, że jak w 1944 szła od wschodu "czerwona zaraza" to zajrzeli i do chaty dziadka (jego ojca). Chwalili bimberek z żyta: "haroszyj spirt" a ojcu zrobili krótkie "przeszkolenie wojskowe" z rzucania granatem za stodołę. Nie mam podstaw, aby nie wierzyć opowieściom, bo nigdy nie "ściemniał".
Ach, te "kartoszki" (kak gawarili)!
Umyte, w "mundurkach" (wojenny kryzys) krojono na cienkie plasterki i smażono bezpośrednio na blasze pieca węglowego wiejskiej chałupy.
Oczywiście posypywano bezpośrednio solą.
Przetestowałem!
W innej wiejskiej chałupie, na takowym piecu, wg. przepisu!
Smak jak ziemniaków z ogniska! Powtórzyłem parę razy i powiem, że tęsknię za takim "pichceniem" ale żeby się udało w domu, potrzebna gruba żeliwna patelnia :-( Bo obu chałup już dawno nie ma. Obie były z XIX W i kryte strzechą, ta ostatnia pod koniec (musiała mieć !) eternitem :-(
Przy odrobinie wprawy, bez brudzenia garów, można się naw... :-) najeść, do oporu EXTREMALNIE KRYZYSOWO i to bez garów!
Ucz się "młody" bo mi już wieko drewnianego śpiwora, skrzypi kołysankę :-)
Pies