czwartek, 29 stycznia 2026

Mujadara Hamra

Kolejna wersja mujadary, czyli pochodząca z ostrzeliwanego przez Izrael południowego Libanu - hamra - czerwona. Swój kolor i smak zawdzięcza długo smażonej cebuli. Nieco inaczej przygotowana i z kaszą bulglur zamiast ryżu.

Składniki:

- zielona soczewica
- kasza bulglur
- cebula


Wykonanie:

Cebulę kroimy w drobną kostkę i podsmażamy aż będzie brązowa, ale nie spalona.
Dodajemy trochę kaszy i soczewicy. Podlewamy wodą i dolewamy w miarę możliwości, podczas gdy będzie wchłaniana.


piątek, 23 stycznia 2026

Makaron z pesto cebulowym

Nie wiem, czy to ma jakąś nazwę, ale gdzieś mi śmignęło na rolce. W sumie fajny pomysł, choć lekko go zmodyfikowałem, bo nie chciało mi się smażyć i uznałem, że lepszy smak będzie przy pieczeniu. 

Składniki:

- makaron
- cebula
- czosnek
- kapusta kiszona


Wykonanie:

Makaron gotujemy wg przepisu na opakowaniu.
Cebulę kroimy w plasterki, polewamy lekko olejem i wkładamy do piekarnika nastawionego na 150 stopni Celsjusza, aż się zrobi rumiana.
Czosnek obcinamy na końcu i też wkładamy do piekarnika.
Po upieczeniu blendujemy razem cebulę, czosnek i kapustę kiszoną, z małą ilością wody.
Mieszamy z makaronem.

piątek, 16 stycznia 2026

Kakory

Kuchnia wachodnia z pogranicza, czyli z Podlasia. Wersji jest wiele, ale typowo dla Podlasia powinno być z ziemniakami, niczym w slynnym dowcipie o frytkach na dworcu PKS. Jak to typowa kuchnia z miejsca bogatego kulturowo, są tu skladniki, o których kulinarny świat zapomniał w PRL.

Składniki:
- ziemniaki
- mąka
- soczewica
- cebula
- marchewka


Wykonanie:

Ziemniaki gotujemy i studzimy. 
Marchewkę obieramy, kroimy w kostkę i gotujemy. Soczewicę też gotujemy.
Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy. 
Warzywa mieszamy razem. 
Do ziemniaków dodajemy mąki w proporcjach 1:1 i ugniatamy. 
Formujemy płaskie kółka, do których nakladamy farszu. Skladamy na pół, zlepiamy i pieczemy w temperaturze 180 stopni Celsjusza przez 20 minut. 

sobota, 10 stycznia 2026

Smažený celer i Brno

Nie mylić z Bernem, bo i tacy bywają. Brno jest ciekawą alternatywą dla Pragi. Równie ładne, bliżej, mniejsze, ale zdecydowanie mniej turystów oraz tych, którzy tych turystów chcą oskubać. Jedyne czego mi zabrakło to pomnika Żiżki.

Co prawda, jak wiele czeskich miast, tak i tu króluje piękna austrowęgierska architektura, o której pisałem również przy okazji Sarajewa, to niewątpliwą wizytówką miasta jest modernistyczna willa Tugendhatów. Zwiedzanie z przewodnikiem trochę kosztuje i rezerwacje są na kolejny miesiąc, ale jeśli jesteście fanami modernizmu, to może i warto. Ja nie wiem, bo widziałem tylko z zewnątrz.


Jak wspomniałem, Brno to taka mała Praga bez turystów, dlatego polecono mi ciekawy zakątek do dumania, czy czytania książki. Na jednym ze wzgórz, z którego widać panoramę miasta.


W Brnie południe jest o 11. Wynika to z historii, gdzie mieszkańcy mieli przestawić wszystkie zegary o godzinę, gdyż do południa miało być oblężenie miasta. Zmyliło to siły oblegające i od tej pory zwykło się mówić, że południe jest o 11. Symbolem miasta jest wyjątkowo osobliwy zegar. W południe z góry spada kulka, która uderza o blachy i wygrywa melodię. Kulkę można przytulić jeśli wsadzi się tam rękę. Są tak rzadkie, że już na pół godziny przed zjawiają się zawodowi łowcy kulek.


Zegar to nie jedyny faliczny motyw w Brnie. Jeśli postoicie chwilę pod tym pomnikiem, zobaczycie ludzi, którzy wchodzą pod niego i się śmieją.


Spojrzenie na pysk konia pod odpowiednim kątem ukazuje takie coś.


Na drugim wzgórzu znajduje się twierdza, w której było najgorsze więzienie w Austro-Węgrzech. Wstęp do lochów płatny i zdecydowanie niewarty ceny, bo prawie nic tam nie ma.


W więzieniu pracował jako pracownik resocjalizacyjny słynny Jara Cimrman, który za to nigdy nie był w tym budynku, jak głosi tablica.


Wiecie, że Brno też ma swojego smoka? I też go zabili owcą nafaszerowaną trucizną. Na zimę dostaje nawet sweterek.


Przed smokiem jest krzywa wieża. Tzn. jedna z kilku. Co prawda w Czechach to Polacy są kojarzeni z tym, że są łasi na pieniądze, ale tu podobno władze miasta nie chciały zapłacić za robotę, więc budowniczy zostawił wieżę krzywą.


Jednym z dań kuchni morawskiej jest smażony seler.
Podaje się go z ziemniakami i sosem tatarskim. Sos można kupić, albo zrobić. Generalnie miesza się majonez z ziołami i marynowanymi warzywami np. ogórkami, ale co kucharz to przepis i niektórzy nawet robią z jogurtu.

Składniki:

- seler
- mąka
- ziemniaki
- sos tatarski


Wykonanie:

Seler obieramy, kroimy w plasterki i delikatnie obgotowujemy.
Obtaczamy w mące i smażymy.
Ziemniaki możemy ugotować, ale smaczniejsze będą pieczone, pokrojone w ćwiartki.
Podajemy z sosem tatarskim.


wtorek, 23 grudnia 2025

Świąteczny obiad na Antakrtydzie ponad wiek temu

Jak wyglądała kolacja świąteczna na Biegunie Południowym w 1902? Tego się możemy dowiedzieć z zapisków Ernesta Shackletona, który wraz z Robertem Falconem Scottem i Edwardem Wilsonem podjęli się w grudniu tamtego roku zdobyć biegun południowy. Ostatecznie dotarli do 82.28°S, przypłacając to odmrożeniami, kurzą ślepotą i skrajnym osłabieniem w wyniku głodu. Shackleton opisał wszystko w swoim dzienniku zatytułowanym "Desire".

Christmas breakfast:- a pannikin of seal's liver, with bacon mixed with biscuits. Each; topped up with a spoonful of blackberry jam; then I set the camera, and we took our photographs with the Union Jack flying and our sledge flags, - I arranged this by connecting a piece of rope line to the lever. Then four hours march. Had a hot lunch. I was cook:- Bovril, chocolate and Plasmon biscuit, two spoonfuls of jam each - Grand!

Teraz trochę wyjaśnienia.

Bovril to taki koncentrat, obecnie, najlepszym jego zastępnikiem jest VEGEMITE, o który jest afera w australijskich więzieniach.

Plasmon biscuits - to ciastka plasmonowe, wynalezione jako bardzo pożywne i reklamowane jako pokarm dla podróżników, zwłaszcza tam, gdzie zimno. Popularne w Jugosławii.

OK, zgoda, to nie są tanie rzeczy, zwłaszcza czekolada ostatnimi czasy, ale tylko pozornie, bo to koncentraty więc teoretycznie jemy tego mniej, żeby zaspokoić zapotrzebowanie kaloryczne. W smaku kontrowersyjne, ale ma Antarktydzie by mi smakowało. Chciałem się kiedyś nawet przekonać, zgłaszając się do programu naukowego, ale mnie nie przyjęli :(

Składniki:

- ciastka plasmonowe
- czekolada
- Vegemite
- dżem porzeczkowy wysoko słodzony

Wykonanie:

Czekoladę łamiemy na małe kawałki. Ciastka kruszymy. Dodajemy łyżkę Vegemite i dwie łyżki dżemu. Mieszamy.


czwartek, 18 grudnia 2025

Płomiennica z patelni z ziemniakami

Zimą nie mogę się doczekać pierwszych wystąpień zimowej temperatury, bo powodują one pojawienie się smacznego grzyba płomiennicy zimowej, która jak do niedawna sądzona była uważana za to samo co grzyby enoki.
Postanowiłem ją przygotować bardzo prosto, czyli usmażyć z ziemniakami i wzbogacić wszystko parówkami.

Składniki:

- kapelusze płomiennicy
- ziemniaki
- parówki


Wykonanie:

Ziemniaki i parówki kroimy w plasterki i podsmażamy na patelni z kapeluszami płomiennicy cały czas mieszając, aż ziemniaki będę miękkie.

sobota, 13 grudnia 2025

Tagenites czyli starożytne naleśniki

Podobno pochodzą z V w p.n.e. i są przodkami naszych naleśników lub ołatków. Co to ołatki i czym się różnią od racuchów, pisałem tutaj.

Aby zrobić oryginalne musicie mieć grubo mieloną mąkę pełnoziarnistą i smażyć na oliwie, ale nie szalejmy tak bardzo. Już wystarczy, że polejemy miodem, ale możemy uwspółcześnić i albo użyć sztucznego, albo syropu.

Składniki:

- jakieś mąki
- jakieś mleko
- jakiś miód


Wykonanie:

Z mąki i mleka robimy gęste, lekko lejące się ciasto.
Wylewamy na rozgrzaną patelnie porcje ciasta i smażymy małe placki.
Polewamy czymś słodki na talerzu.

czwartek, 4 grudnia 2025

Lablabi

Danie cudowne w swojej prostocie. Popularne w Tunezji, ale też w Iraku. Co bardziej nadgorliwi historycy, którzy chcą doszukać się początków wszystkiego, wskazują na otomańską okupację Tunezji, podczas gdy inni stwierdzają, że danie jest tak proste, że po prostu powstało samo.

Składniki:

- bulion
- ciecierzyca
- przyprawa Harrisa


Wykonanie:

Bulion możecie ugotować z warzyw lub z kostki. 
Ciecierzycę ugotować, odsączyć, zalać bulionem i dodać znaczną porcję harissy.


piątek, 28 listopada 2025

Łodygi brokułu w sosie ketchupowym

Wyjątkowo kryzysowe, bo zasadniczo wyrzucane jako odpad, czyli łodygi brokułu, które idealnie nadają się do kuchni azjatyckiej, dlatego tak trochę na taką modłę zrobiłem danie z makaronem ryżowym, którego rodowód jest równie kryzysowy, bo w Tajlandii był tańszym odpowiednikiem ryżu.
Wygląda jak makaron z frytkami, ale smakuje jeszcze lepiej :)

Składniki:

- łodyga brokułu
- ketchup
- przyprawa do kuchni chińskiej
- makaron ryżowy


Wykonanie:

Łodygę obieramy i kroimy w podłużne kawałki.
Podsmażamy.
Dodajemy trochę ketchupu, wody i przyprawy do kuchni chińskiej.
Podajemy z makaronem ryżowym.

piątek, 21 listopada 2025

Podły kebab dworcowy

Kiedy Kadir Nurman otwierał swoje pierwsze stoisko z kebabem w Berlinie, nie wiedział jeszcze, że danie te nie tylko stanie się symbolem tego miasta, ale też przyjmie się jako potencjalny fast food w rozwijającej się gospodarce tuż za wschodnią granicą.

Oczywiście, wariacji na temat tego dania powstało sporo, a samo przeszło ewolucję podyktowaną prawami ekonomii, czyli należało zejść do minimum z włożonymi środkami zarówno w postaci pieniędzy jak i czasu. Tak powstały szybkie w obsłudze tzw. "kule mocy", mieszanki różnego rodzaju mięsa i innych jadalnych części zbite w kolisty kształt, który można nadziać na obracający się ruszt, a następnie odkrawać z niego kawałki następnie wpychane do bułki. Mieszanka musiała być tak zbita, że po ukrojeniu kawałka trzymało się to wszystko w formie plastra. 

Co w takiej mieszance było? Różne rodzaje mięsa, z niehalalowym wieprzowym włącznie. Jakieś sklejacze. Póki co, w przeciwieństwie do Wielkiej Brytanii, nie stosuje się mięsa psa, czy kota. Im bardziej podły bar, tym tańsza kula. Te małych dworcach, otoczone niezbyt licznymi alternatywami, opracowały sztukę oszczędzania do perfekcji. To jedne z niewielu miejsc, gdzie jeszcze można zjeść mrożoną pizzę z mikrofali :)

"Kole mocy" są sprzedawane tylko na kule a kula to co najmniej 10 kg, dlatego możecie sobie zrobić substytut w postaci mielonki z puszki, lub ewentualnie takiej w plastrach. Do tego obowiązkowo kapusta, dużo kapusty :)

Składniki: 

- jakaś mielonka
- bułka
- kapusta
- ketchup lub majonez

Wykonanie:

Mielonkę kroimy na plastry o szerokości ok 2-3 cm i smażymy.
Wkładamy je w bułkę i dorzucamy jakiś sos plus dużo tartej kapusty.