Enoki to takie grzyby, których, zarówno właściwości zdrowotne, jak i smak, są doceniane od ponad 1000 lat. Oczywiście mowa o dalekiej Azji, bo na terenie Europy medycyna mocno kulała w tym czasie. Mają właściwości przeciwzapalne, a także poprawiają odporność, a do tego rosną w takim okresie, w którym bardzo tej odporności potrzebujemy - zimą. Dlatego jeśli zobaczycie wyrastające spod śniegu grzyby, które przypominają, z uwagi na ich gradacyjny wzór i kolorystykę, małe płomienie, zbierajcie śmiało. Niektórzy twierdzą, że grzyby te obniżają stres, co w połączeniu z kaszą gryczaną bardzo przyda się w pracy, dlatego jest to idealny wpis na "smutne jedzenie w pracy". Dla dodatkowego podniesienie odporności - cynamon.
Choć ostatnio nie jestem zbyt optymistycznie nastawiony do programu lotów w kosmos, bo obecnie ma to raczej postać tzw. "sydromu brudnego pokoju" (kiedy dziecko rozsypie zabawki w pokoju, to zamiast sprzątać idzie do drugiego i tam się bawi), to jednak grzyb ten odegrał bardzo ważną rolę w programie lotów kosmicznych, bo poleciał w kosmos w 1993. Brak grawitacji nie przeszkadzał grzybom rosnąć, ale mnie określił kierunku, dlatego rosły we wszystkich.
Składniki:
- enoki aka płomiennica zimowa
- mąka
- kasza gryczana
- cynamon
Podajemy z ugotowaną kaszą gryczaną.

Grzyb znany mi drzewiej jako: zimówka aksamitnotrzonowa, obecnie płomiennica zimowa. Powstaje MEGABAŁAGAN wśród grzybów, bo biolodzy pod pretekstem badań genetycznych zmieniają nazwy znanym grzybom z starych na nowe :-( więc "można się uwiecznić", nie robiąc nic i nazwać na nowo "wszystko w koło" :-(
OdpowiedzUsuńCoś takiego stało się za komuny na Górnym Śląsku: ludzie położyli się spać w Katowicach a obudzili w Stalinogrodzie! Dodam, że nie lunatykowali !!! :-(
No i w całej Polsce zabrakło biletów do Katowic, z resztą i tak stacja "wyparowała" a ludzie musieli wysiadać na innej, o jakiejś komunistycznej nazwie! Na szczęście CYRK trwał tylko 2 lata i w cholerę kasy, przy zmianie adresów, pieczątek, szyldów (w ograbionej powojennej Polsce) :-(
No to teraz ja "pojechałem" po grzybkach :-)
A sam grzybek z daleka "świeci" i nie ma w tym czasie "podróbek" co uprzyjemnia grzybobranie.
Pies