Co oznacza dla ludzi data 1 Maja?
- w związku z tym, że podobno są tylko 2 pewne rzeczy - śmierć i podatki - oznacza to koniec terminu składania deklaracji podatkowych za poprzedni rok
- Święto pracy. Ostatnio ktoś u mnie w pracy powiedział, że święto pracy jest totalnie bez sensu. Ja to widzę tak. Kiedyś praca, w zasadzie była czymś co wykonywało się samo. Pan miał pod sobą pracowników, którym kazał coś zrobić, a to się samo robiło, w zasadzie nikt nie zastanawiał się jak. Teoretycznie praca nie miała żadnej wartości. Było to coś, co było tak naturalne jak to, że rzeka płynęła. Kiedy zarówno ci, którzy pracę wykonują, jak i ci, którzy pracę zlecają stali się w świetle prawa równi, zaczęto doceniać nie tylko wartość pracy, a nawet tych, którzy ją wykonują. Potem w wyniku różnych systemów politycznych, w których panował etos pracownika, powstawały różne dnie. Dzień górnika, hutnika, stoczniowca, a później, za ciosem nawet dni programisty, czy administratora. Co z tymi, którzy nie mają zawodu przewidzianego którymś z tych dni, a jednak pracują? Tacy jak ja, na przykład :) Dla nich jest 1 maja.
- 1 maja to przerwa w funkcjonowaniu marketów, tuz przed kolejną, która nastąpi 3 maja, dlatego 2 maja sklepy przeżywają oblężenie, niczym market elektroniczny podczas promocji.
- najważniejsze tutaj, bo z kulinarnego punktu widzenia, to nieformalne otwarcie sezonu grillowego. Miliony Polaków chce być tego dnia szefami kuchni. Oczywiście, odgrzanie gotowego kawałka karkówki, czy kiełbasy ciężko nazwać gotowaniem, ale jednak :)
Ogródki działkowe przeżywają oblężenie, gdzie przy dźwiękach przaśnej muzyki i akompaniamencie zgniatanych puszek po piwie, roznosi się zapach dymu z węgla drzewnego. U mnie było wczoraj było podobnie, tylko piwo w puszce ustąpiło miejsca mocnym trunkom domowej roboty :) No bo dzień trzeba celebrować :)
Postanowiłem z prostego fast foodu, wyczarować coś, za co żądna doznań bananowa młodzież, zapłaciłaby równowartość dobrego obiadu :) W skrócie, do parówki, dorzuciłem wszytko co znalazłem na ogródku :)
Chrzan. Uwielbiam jego liście. Zwłaszcza młode.
Czosnek niedźwiedzi. Roślina pod specyficzną ochroną, jeśli rośnie dziko. Specyficzną, bo jeśli wykupicie zezwolenie na jej zbiór, to już nie jest chroniona :) Wyhodowana przez Was na działce podlega tylko Waszej ochronie.
Tulipany. Ani zdrowe, ani smaczne, ale ładnie wyglądają :)
Składniki:
- długa bułka
- jakaś parówka
- młode liście chrzanu
- płatki tulipanów
- liście czosnku niedźwiedziego
Wykonanie:
Parówkę grillujemy, a bułkę przekrajamy wzdłuż, nie do końca, ale tylko tak, aby można było ją nafaszerować.
Parówkę owijamy w liście chrzanu, bułkę wykładamy liśćmi czosnku i wkładamy na to owiniętą parówkę. Dodajemy ketchupu i musztardy. Dekorujemy płatkami tulipana.




Grillowanie parówki? No, dobra :-)
OdpowiedzUsuńMłode liście chrzanu są delikatne i bogate w vit. C
Liść czosnku niedźwiedziego to u mnie wiosenna klasyka! Zjadam ile się da, zwłaszcza roślinki - "uciekinierów", na działce, które rosną w miejscach przeznaczonych dla innych roślin :-)
Najlepszy świeży, na surowo, ale doskonały jest też kiszony!
Młode listki lądują w twarożku i na kanapkach, jem też same, podczas plewienia.
Płatki tulipana nie stanowią żadnej smakowej rewelacji, no ale są jakimś barwnym akcentem.
1 maja, to żadne święto. Teraz jest mi obojętne, ale za komuny to była upierdliwa konieczność uczestniczenia w pochodzie pierwszomajowym i "zdychanie w upale" w oczekiwaniu, kiedy ten cyrk się skończy. Pamiętam topiący się pod butami asfalt i ciągłe postoje, w oczekiwaniu aby w końcu przejść przed trybuną i walnąć tym czymś co się niosło ! :-)
Szczerze pisząc, wolałem w tamtym czasie iść normalnie do szkoły, czy później do pracy! Była kontrola: lista obecności! :-(
Pies