środa, 25 stycznia 2017

Fusion po całości - sam nie wiem jak nazwać taki twór :)

Jeszcze na studiach uczyłem się, że najlepszy system ekonomiczny to ten, który wyciąga to, co najlepsze ze wszystkich, nawet skrajnych pomysłów. W zasadzie nie jest to niczym nowym, bo taka zasada funkcjonuje od dawna, nawet wcześniej niż w ogóle człowieka zaczęły jakieś zasady obowiązywać. Działo się to na przykład podczas doboru genów.
W każdym razie postanowiłem stworzyć hybrydę która będzie połączeniem kilku rzeczy:
  • pierwsza to moda na wytrawne gofry, która rozpoczęła się w USA, która zresztą jak niemal wszystkie ich zdobycze kulturowe musiał najpierw przypłynąć z Europy
  • druga to kapusta kiszona w cieście czyli fuczki, o których pisałem już dawno temu przy okazji mojej podróży w Bieszczady
  • trzecia to okonomiyaki czyli placki z kapusty w cieście naleśnikowym
  • czwarta to kimchi, o której pisałem w poprzednim wpisie, a której narobiłem całkiem sporo
W wyniku tego powstało mi takie coś, zupełnie jak w kawale o tym, jak to chłopczyk z tatą znaleźli w lesie jeżyka. Pomimo, że, jak mi wyszło na teście, mój zasób słownictwa jest na tyle wysoki, że podobno tworzę nowe wyrazy jak Leśmian, nie podejmę takiej próby tym razem, pozostawiając pole do popisu wiernym fanom. Jakkolwiek by to się nie nazywało. Jest smaczne.

Składniki:
- kimchi
- mąka
- woda
- olej


Wykonanie:
Kimchi mieszamy z mąką, aby wyszło nam gęste ciasto. Dolewamy trochę oleju i w razie potrzeby trochę wody. Wsadzamy do gofrownicy i pieczemy.

3 komentarze:

  1. Gofrownica, grill kontaktowy, kanapkownica, opiekacz (?) i inne urządzenia piecząco opiekające z dwóch stron, o ile ich powłoka, dotychczas nieprzywierająca, jest w dobrej kondycji, nadają się do przyrządzania mnóstwa potraw, zwanych plackami, ciastkami, bułeczkam etc. To tylko zmiana sposobu termicznego przetworzenia wsadu- brzmi paskudnie! Niemniej stanowi sens tego procesu. Między dwie nagrzane z góry i z dołu elementy, byle stosunkowo płaskie, można włożyć celem termicznej obróbki niemal wszystko- kwestia rozdrobnienia, doprawienia i ostatecznej konsystencji.
    Kupiłem gofrownicę jakiś czas temu i próbowałem różnych wariantów gofrów- przede wszystkim wytrawnych. Baza jak zwykle- ciasto (naleśnikowate), ale dodatki: rozdrobniona ryba, drobno posiekane, podgotowane warzywa, puree z kalafiora, mielone mięso (różnie), krewetki, resztki wędlin. W zasadzie, jak w przypadku placków, dowolność ogromna, byle powłoka antyadhezyjna w gofrownicy (opiekaczu, grillu) była w dobrym stanie. Wybór urządzenia do obróbki termicznej to w zasadzie wybór konsystencji wstępnej ciasta i stopnia rozdrobnienia składników dodatkowych- gofrownica: rzadsze,drobniej, grill kontaktowy, opiekacz: gęstsze, grubiej.
    Na pewno jest to fusion,bo łączy wiele kuchni, nawet fast food- tym można się po prostu najeść szybko i smacznie, a niejednokrotnie (?!) zdrowo. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehh, niestety prawdziwych gofrownic już nie ma... :(

      Usuń
  2. Eee tam, gderanie. Always Look on the Bright Side of Life... Na krzyżu!!!

    OdpowiedzUsuń