niedziela, 21 września 2014

Kot duszony w tymianku.

Przepis przygotowany na konkurs kulinarny z okazji 130 lecia marki Victorinox. Zadanie : danie inspirowane kuchnią szwajcarską. Przysłali mi nawet nożyk i napisali w liście, że liczą na moją odwagę i kreatywność. Myślę, że zastosowałem się do prośby :) Jednym z bardziej znanych, bo bardzo kontrowersyjnych zwyczajów szwajcarskich jest to, że Szwajcarzy jedzą koty i psy o czym pisał dr Calvin W. Schwabe w swojej książce Unmentionable Cuisine. Poniekąd było to spowodowane tym, że Szwajcaria była największym producentem futer z kota. Zresztą nie jest to nic nowego w Alpach, bo Beppe Bigazzi również wspominał o tym w swoim programie kulinarnym, tyle, że miał na myśli Włochów.
Nie żeby w Polsce nie jedzono, bo przecież jest to legalne, a jak zawsze powtarzałem, w specyficznych warunkach człowiek może zmienić swoje nawyki żywieniowe, ale u nas nie jest to częścią tradycji.
Nie złapałem prawdziwego kota, bo są dość szybkie i zwinne dlatego postanowiłem przyrządzić tą potrawę ze sztucznego mięsa wymyślonego ponad 1000 lat temu przez Chińczyków, to jest substancji zwanej SEITAN, co w wolnym tłumaczeniu z japońskiego oznacza "pełno białka". W kuchni azjatyckiej używany jest do "podrabiania" mięsa, gdzie nadaje mu się różne smaki marynując w przyprawach. Generalnie bardzo tania sprawa, bo robi się to z mąki o czym już zresztą pisałem TUTAJ.
Cała sztuka w podrobieniu mięsa kota polegała na tym, aby uzyskać coś co smakuje jak wieprzowina, ale ma bardziej czerwony kolor i sprawia wrażenie żylastego.
Przepis według szwajcarskiej receptury.

Składniki:
 - mąka pszenna
 - musztarda
 - pieprz
 - czosnek granulowany
 - papryka słodka
 - tymianek
 - cebula
 - olej
 - przyprawa do zup w płynie



Wykonanie:
Do mąki dodajemy tyle wody aby można było ugnieść zwarte ciasto, które następnie odstawiamy do lodówki. Wyjmujemy po godzinie i ugniatamy w misce wody, wymieniając wodę za każdym razem jak już będzie bardzo biała. Po pewnym czasie, a ten czas poznamy po tym że:
a) woda przestanie barwić się na biało
b) klucha z mąki zamieni nam się w galaretowatą substancję
Przestajemy płukać, dzielimy na mniejsze kawałki które marynujemy przez kilka godzin w mieszance oleju, musztardy, pieprzu, czosnku i czerwonej papryki. Proporcje jak kto lubi, ale należy mieć na uwadze, że olej jest substancją w której mamy to trzymać, nie możemy dać za wiele musztardy, bo będzie kwaśne oraz nie za dużo pieprzu, bo będzie pikantne. Za to sporo papryki do koloru. Po procesie marynowania gotujemy wszystko w wodzie z przyprawą do zup i papryką. Gotujemy krótko, bo "mięso" musi być lekko żylaste, a nie puszyste. Następnie kroimy w kostkę i dusimy z półplasterkami cebuli na małym ogniu do momentu aż cebula zmięknie. Dodajemy tymianek i dusimy jeszcze 2 minuty.

Szwajcarskie inspiracje

14 komentarzy:

  1. "Nie złapałem prawdziwego kota, bo są dość szybkie i zwinne..." a gdybyś złapał to byś zrobił z niego potrawkę? Podobno człowiek zje nawet g#@;%* jeśli mu ktoś zapłaci..ja nie jadam mięsa, ale pomysł zjedzenia zwierząt domowych jest dla mnie patologią..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc jeśli nie jadasz mięsa to masz przynajmniej masz prawo uważać, że jedzenie zwierząt domowych jest patologią. Mięso to mięso, bo, technicznie rzecz ujmując, to co za różnica kot, pies czy świnia? Chyba tylko taka, że świnia jest mądrzejsza no i ma tego pecha, że jej hodowla jest bardziej wydajna.

      Usuń
    2. Patologiczne to jest Twoje myślenie. Nie jesz mięsa to i mózg się nie odbudowuje.

      Usuń
    3. "pomysł zjedzenia zwierząt domowych jest dla mnie patologią.." no cóż. masz prawo mieć swoje zdanie, ale ludzie mają prawo mieć je w dupie XD

      Usuń
  2. Różnica jest taka ze pies, kot czy też świnki morskie mieszkają z ludźmi w domu...i w kulturze cywilizowanych krajów takie zachowanie jest nie naturalne...mięso ludzkie tez jest mięsem w gruncie rzeczy, a spożywanie go jest karalne jeśli chodzi o kraje rozwinięte gospodarczo a przede wszystkim umyslowo...zwierzęta tzw. Trzoda chlewnej od lat są uważane za pokarm...choć mnie osobiście taki argument kompletnie nie przekonuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę popłynęłaś nazywając Koreę Południową czy ... Szwajcarię krajami niecywilizowanymi :) natomiast mięso ludzkie, poza względami etycznymi, jest przede wszystkim szkodliwe dla zdrowia :)

      Usuń
    2. Sylwia, nie myl natury z kulturą. Jedzenie mięsa jest dla człowieka nienaturalne, jednak już kulturalne. Kulturowe obrobienie (w tym termiczne) mięsa, przyprawienie go to domena człowieka, jedynego gatunku, który śmie zwać się mięsożernym, a surowizny nie trawi i go brzydzi. Jedzenie kota czy psa jest w Polsce TABU ŻYWIENIOWYM, tak samo jak wśród muzułmanów i żydów jedzenie świni a wśród Hindusów krowy. tabuizacja to kultura, wegetarianizm to natura. czujesz różnicę?
      Do autora blogu - czy aby owe 'mięso' to nie seitan? ;)
      pozdrawiam!

      Usuń
    3. Tak jak napisałem w poście - postanowiłem przyrządzić tą potrawę ze sztucznego mięsa wymyślonego ponad 1000 lat temu przez Chińczyków, to jest substancji zwanej SEITAN, co w wolnym tłumaczeniu z japońskiego oznacza "pełno białka". Po sugestiach ludu zmieniłem czcionkę na większą, żeby się ludziom chciało czytać :)

      Usuń
    4. Sylwia, a co z królikiem ? Takie miłe puchate zwierzę domowe, a tabu go nie dotyczy, i można kupić z niego pasztet albo nawet całą tuszę w lidlu :( Świnki morskie hoduje się w Ameryce Południowej na mięso. Świnia ma pecha, bo robi smród, hodowla jest wydajna. A jest to zwierzę inteligente, i bliżej mu do człowieka niż kotu (patrz choćby zastawki ze świńskiego serca). Uprzedzę pytanię: mam kota, i nie zamierzam go zjeść.

      Usuń
  3. Wegetarianizm nie jest naturalny dla człowieka. Człowiek, zgodnie z naturą jest zwierzęciem wszystkożernym, ma żreć owoce, warzywa, ziarna zbóż, jajka, robaki i różne małe zwierzątka, które złapie.

    Wegetarianizm to jest sprawa kultury, odejście od natury człowieka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Koty i psy też. Tylko koty trudno złapać i w tym wypadku kwestia "różne małe zwierzątka, które złapie" robi się problemowa, dlatego musiałem zrobić z SEITANu, ale jakbym szybciej biegał to bym zrobił z prawdziwego.

      Usuń
    2. Człowiek ewoluował jako świeżo padlinożerca.

      Usuń
    3. Zdechłego kota też nie znalazłem...

      Usuń