czwartek, 10 kwietnia 2014

Pizza fusion na cieście "neapolitańskim"

Danie specjalnie na konkurs. Zadanie : Stwórz przepis na ciekawe i inspirujące danie z użyciem makaronu, który zamieścisz na swoim blogu. No to stworzyłem danie. Można powiedzieć kuchnia fusion. Makaron jest wszędzie gdzie się tylko , da przy czym nie jest to danie, które kojarzy nam się z makaronem :) Chyba, że idąc torem makaron -> kuchnia włoska -> pizza.
Każdy kto się interesuje kuchnią wie jak ciężko zrobić ciasto neapolitańskie. Kto się nie interesuje, a chodzi do pizzerii też wie, bo bardzo ciężko o takie w naszym kraju. Ja proponuje troszkę inne spojrzenie na spód, który na dobrą sprawę też możemy nazwać neapolitańskim :) Zrobimy go ze spaghetti neapolitańskiego.

Składniki:

- makaron do spaghetti
- przecier pomidorowy
- zioła

Do tego kilka typowo polskich dodatków na pizzę, które muszą być kryzysowe, a jednocześnie spotykane na pizzach.

- grzyby - bardzo populary składnik na wszelkiego rodzaju pizzach, dostępny prawie wszędzie
- cebula - nikt w naszym kraju nie wyobraża sobie pizzy bez cebuli. Złośliwi twierdzą, że nikt w naszym kraju nie wyobraża sobie niczego bez cebuli :)
- ziemniaki - typowy składnik dla tej części świata, właściwie niespotykany tutaj na pizzach. Zupełnie inaczej niż bardziej na zachód gdzie jest uznawany jako warzywo, a nie dodatek węglowodanowy.
- zielenina - np. szpinak - można zerwać, niby takie nic, a naprawdę poprawia wygląd pizzy.

Będąc we Włoszech nie widziałem ketchupu na pizzy. Za to dodawano majonez. Taki też zrobimy z makaronu:) Dla przyzwyczajonych do polskiego smaku przerobimy go na sos czosnkowy :)

- makaron, który został po przygotowaniu spodu
- olej
- woda
- czosnek 



Wykonanie:
Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu. Potrzebną nam część odsączamy na durszlaku, a to co zostało gotujemy dalej. Z przecieru i ziół robimy sos, który łączymy z makaronem. Tak powstałe spaghetti po neapolitańsku umieszczamy w okrągłej formie i wkładamy do nagrzanego na 200 stopni piekarnika.
Grzyby, po wszystkich niezbędnych zabiegach w zależności od rodzaju grzybów, podsmażamy, a ziemniaki obieramy i gotujemy w całości. Po ugotowaniu kroimy w plasterki, tak jak i cebulę. Jak się nam trochę podpiecze spód, czytaj: będzie w miarę zbity to kładziemy na nim dodatki, ale nie wszystkie. Z zieleniną czekamy na koniec, albo dajemy ją tuż przed wyjęciem z piekarnika, albo nawet po wyjęciu. W innym przypadku zmieni radykalnie swój wygląd na nieciekawy :) Właściwie nie pieczemy jakoś specjalnie tej pizzy z dodatkami. Chodzi raczej o to, żeby się w miarę podgrzały.
Z pozostałego makaronu robimy sos majonezowy. Gotujemy go tak długo aż zacznie się rozgotowywać. Miksujemy z dodatkiem kilku łyżek oleju. Dodajemy czosnek do smaku, a gęstość regulujemy wodą.


2 komentarze: