sobota, 6 czerwca 2015

Makaron z pesto niedźwiedzim

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Idziemy sobie przez las, zazwyczaj gdzieś wysoko i nagle widzimy połacie jakiś roślin podobnych do konwalii. Z tą różnicą, że w powietrzu unosi się charakterystyczny zapach czosnku. Pachnie zachęcająco chciałoby się urwać kawałek i zjeść. Zwłaszcza, że roślina ta ma ogromne ilości witaminy C i podnosi odporność.
No i wszytko byłoby dobrze gdyby nie fakt, że jest pod częściową ochroną. Co oznacza częściowa ochrona? Ustawa definiuje to w ten sposób:
ochrona częściowa - ochronę gatunków roślin, zwierząt i grzybów dopuszczającą możliwość redukcji liczebności populacji oraz pozyskiwania osobników tych gatunków lub ich części;
Oznacza to w praktyce tyle, że jak masz wystarczająco dużo pieniędzy to wolno Ci zbierać. W innym przypadku Twój mały zasób może być dodatkowo uszczuplony w wyniku kary. 
Na szczęście, u wielu naszych sąsiadów można go zrywać do woli, ale tu ostrożnie ponieważ jak mówi Rozporządzenie Ministra Środowiska zabronione jest:
wwożenia z zagranicy lub wywożenia poza granicę państwa okazów gatunków;
Czyli zrywamy tam, jemy tam i nie zapominajmy się wypróżnić, żeby nie wwieźć w organizmie :)
Jeśli ktoś ma znajomego, który posadził sobie to w ogródku to też go może poprosić o, co najmniej, kilka liści. Ja dostałem więcej niż kilka.

Składniki:
- liście czosnku niedźwiedziego
- olej
- makaron


Wykonanie:
Liście myjemy i miksujemy dodając trochę oleju. Czosnek niedźwiedzi sam w sobie ma tak świetny smak, że nie trzeba do niego dodawać nic więcej.
Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu i mieszamy z pesto.

Danie pachnące ziołami - wiosna 2015

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza