sobota, 26 listopada 2011

Placki z rokitnikiem

Weekend w Ustce zaowocował nie tylko ładnymi widokami takimi jak ten poniżej, uchwycony z falochronu za pomocą urządzenia nie do końca do tego stworzonego (komórka :)), podczas picia regionalnego piwa, kiedy to wiatr wiał tak mocno, że prawie urwał głowę.
Ale także inspiracją podłapaną w czasie spaceru po promenadzie i obserwacji roślinności chroniącej wydmy. Rosła tam bardzo ciekawa roślina zwana przez niektórych syberyjskim ananasem. Mowa o rokitniku. Jest bardzo zdrowy i nieco cierpki, ale traci ten smak, podobnie jak jarzębina, po przymrozkach. Oczywiście zbieranie tego dziko rosnącego jest zabronione!

Składniki:
Poniżej zestawienie składników które można użyć, czyli cokolwiek zmieszamy ( w odpowiednich proporcjach) z ze sobą z każdej kolumny to nam wyjdzie :)

BAZA KONSYSTANT KATALIZATOR DODATEK
otręby
mąka biała
mąka pełnoziarnista
zarodki
płatki zbożowe
mielone orzechy
kasza manna
serek homogenizowany
woda
mleko
śmietana
kefir
jogurt
zsiadłe mleko
jajko
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki budyniu
2 czubate łyżki puree z ziemniaków
2 czubate łyżki zgniecionego dojrzałego banana
cokolwiek :)
np. rokitnik


Wykonanie:
Do bazy dodajemy kosysntantu, który, jak sama nazwa wskazuje, reguluje konsystencję :) Dodajemy katalizatora, żeby się nam wszystko ładnie skleiło. Dodajemy ewentualne dodatki, formujemy placki i smażymy na patelni.

5 komentarzy:

  1. hmmmm
    ciekawe, co by było gdyby zmieszać wszystkie składniki z tabelki... takie tam eksperymenta po głowie mi chodzą, mały chemik czy inne cuda :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Przy zachowaniu odpowiednich proporcji udałoby się jak najbardziej :) Już robiłem podobne miksy w przypadku pączków do pracy na tłusty czwartek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. odpowiednich proporcji... ja tu pisze o szaleństwie :) swoją drogą dobrze w tej pracy z Tobą mają :)
    chyba sobie jutro przygotuje mixa korzystając z tabelki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba sobie przykleję tabelkę na lodówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piwo "Rzecz święta", dlatego łba nie urwało!

    Lubię dzikie owoce, staram się z umiarem ... . :-)
    Drzemią w człowieku takie atawizmy, że czasem sam się dziwię ;-)
    Obserwacja braci mniejszych, bardzo urealnia to czym "my" jesteśmy dla dzikiej przyrody. :-(
    Pomijając fakt, ile goły facet, na bosaka (bez przyborów kuchennych) :-) jest w stanie wyżyć dziko, w swojej okolicy :-) czyli uwspółcześniając korzystać z zasobów przyrody. Jak maleńcy jesteśmy bez cywilizacji przy pomocy której (czasowo) niszczymy wszystko w krąg.
    Warto RACIONALNIE (w miarę wiedzy) korzystać z otaczającej przyrody, ku pożytkowi własnego zdrowia i najbliższych.
    Owoce rokitnika zaliczane są do super żywności !
    Wiadomo, najlepsze są prosto z krzaczka, ale "przysmyczona" z terenu do domu, porcja owoców rokitnika to okazja do eksperymentów kulinarnych i odmiany żywieniowej.
    Pies

    OdpowiedzUsuń