Jejku Ty wszędzie te jajka i jajka wrzucasz. Może być zamiast w jajku to w cieście i też pycha i przynajmniej nikt w klatce na drutach nie siedział z połamanymi rękami, powrastanymi paznokciami i pokaleczoną buzią :P
W sezonie, gdy następuje "inwazja dyniowatych" :-) Pies twardo staje na 2 łapach i "groźnie warcząc odpiera nawałnicę" :-) Co przetłumaczyć na "ludzki" można: Dyniowate idą do: zupy, sosów, przecierów, marynuję, kiszę saute i w mixie oraz smażę (bez panierki)* i duszę z innymi warzywami. Pewnie i jeszcze jakieś psie-twory, za wyjątkiem nalewki :-) *Ortodoksyjnie kryzysowo i oszczędnie czasowo! Pies
Jak to ładnie zapętlone, zakręcone! :)
OdpowiedzUsuńCzy kabaczek to coś w rodzaju cukinii? Jeśli tak, to pewnie rzecz jest smakowita, choc ja bym czosnku odrobinę dała.
I jedno i drugie dyniowate, choć podobno cukinia delikatniejsza.
OdpowiedzUsuńJak ładnie wyglądają! Świetne ;)
OdpowiedzUsuńale super to wyglada:) swietny pomysl:)
OdpowiedzUsuńświetny pomysł!
OdpowiedzUsuńJejku Ty wszędzie te jajka i jajka wrzucasz.
OdpowiedzUsuńMoże być zamiast w jajku to w cieście i też pycha i przynajmniej nikt w klatce na drutach nie siedział z połamanymi rękami, powrastanymi paznokciami i pokaleczoną buzią :P
ja zostawiam pestki!
OdpowiedzUsuńMożna jak są młode, ale wtedy to nie będą "obważanki" :)
OdpowiedzUsuńOBWARZANKI, matoły...
OdpowiedzUsuńZakładając, że uwaga trafna, to sposób jej przedstawienia na poziomie drugiej części tej wypowiedzi. Mimo wszystko, dzięki.
OdpowiedzUsuńW sezonie, gdy następuje "inwazja dyniowatych" :-) Pies twardo staje na 2 łapach i "groźnie warcząc odpiera nawałnicę" :-)
OdpowiedzUsuńCo przetłumaczyć na "ludzki" można:
Dyniowate idą do: zupy, sosów, przecierów, marynuję, kiszę saute i w mixie oraz smażę (bez panierki)* i duszę z innymi warzywami. Pewnie i jeszcze jakieś psie-twory, za wyjątkiem nalewki :-)
*Ortodoksyjnie kryzysowo i oszczędnie czasowo!
Pies