poniedziałek, 13 czerwca 2016

Bulwa z groszkowym pesto

Nie będę po raz kolejny pisał o cudownych właściwościach ziemniaka i jaką rolę spełnia on w zwalczaniu głodu na świecie. Zamiast tego przypomnę pierwszy film animowany, który został wygenerowany od początku do końca za pomocą komputera - Toy Story. Oprócz głównych bohaterów był tam tzw. Pan Bulwa. Pani Bulwa zresztą też. Podobno znaleźli się w pierwszej dziesiątce rankingu Brytyjczyków na najlepszą wymyśloną parę.
Jest wiosna, zbliża się lato, a co za tym idzie częściej spędzamy czas na dworze. Niejednokrotnie nawet tam gotujemy. Nie do końca chodzi mi o osiedlowe grillowanie, które niejednokrotnie odbywa się w miejscach, o którym filozofom nawet się nie śniło, ale raczej gdzieś w plenerze, z dala od miejskiego hałasu.
Jednym z bardziej popularnych dań, przy okazji ogniska, są pieczone ziemniaki. Oczywiście ziemniaki możecie sobie zrobić również w piekarniku, mikrofali (musicie tylko porobić dziurki, zeby nie wybuchło;) ), a także w kominku, zakładając, że w Waszym nie została na Was zwalona wina za zanieczyszczenie powietrza i kominki są dozwolone :) Taki ziemniak możecie wzbogacić jakimś farszem. Ja sobie przygotowałem pesto z zielonego groszku. Co prawda groch tradycyjny lepiej pasuje do ziemniaka, ze względu na dobre uzupełnianie się białek, ale co to za pesto, żółte :)

Składniki:
- duża bulwa ziemniaka
- groszek konserwowy
- olej
- czosnek 
- bazylia


Wykonanie:
Bulwę pieczemy. Możemy wcześniej naciąć na krzyż.
Groszek miksujemy z bazylią i czosnkiem, regulując gęstość wodą i olejem. 
Wyciągamy upieczonego ziemniaka i faszerujemy go naszym pesto.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza