- fasola
- koncentrat pomidorowy
Mieszamy. Dodajemy koncentrat pomidorowy i mak.
Mozemy jeszcze taką brejkę pogotować, żeby rozgotować makaron. Będzie realistyczniej.
Niedawno był dzień kobiet, kiedy prawie połowa dorosłej populacji kupowała kwiaty tej drugiej połowie, dlatego zrobimy coś z kwiatów. Na warsztat idzie mój ulubiony kwiat - kalafior.
Niby kwiat, a jednak dający wyjątkowo dużo możliwości kulinarnych. Dzięki swojemu kolorowi zainspirował mnie do rzymskiej klasyki - makaronu z sosem Alfredo. Oryginalnie z masłem i serem. Tu z puree z kalafiora, czyli wersja kryzysowo-dietetyczna.
Składniki:
- ulubiony makaron
- kalafior
- jakiś tłuszcz
Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu.
Kalafior gotujemy i blendujemy z tłuszczem.
Mieszamy z makaronem.
Jest takie państwo Angola w Afryce. Oprócz tego, że ich flaga powoduje szybsze bicie serca u Polaków od 2 lat, to znana jest z tego, że jest wyniszczona przez wojny. O co wojny? O władzę, bo to wojny domowe. Jak tylko udało się w miarę oddzielić od Portugalii, gdzie nie pomógł ostatni kwik osadników portugalskich, różne frakcje chciały ugrać coś dla siebie. Trochę się pobiły, potem było trochę mono partyjnej autokracji, a w końcu chcieli się dogadać i zrobili wybory. nad ich uczciwością czuwał ONZ. Jak to w wyborach, jedni wygrali, a inni przegrali. Ci co przegrali się obrazili i wywołali wojnę, potem tych wojen było kilka i tak w sumie jest do dziś. Nawet w Jugosławii, gdzie już dawno nie ma działań wojennych nikt nie sprzątnął wszystkich min. Tym bardziej w Angoli, gdzie cały czas gdzieś się biją. Efekt taki, że niespecjalnie jest gdzie i opłaca się uprawiać rolę. Danie najczęściej jest z casavy, ale bywa też z kapuchy i szpinaku.
Składniki:
- szpinak
- cebula
- orzeszki ziemne
Wykonanie:
Orzeszki gotujemy w wodzie aż lekko zmiękną.
Cebulę kroimy i podsmażamy. Dodajemy szpinak i trochę smażymy pod przykryciem.
Dodajemy orzeszki wraz z wodą, w której się gotowały i chwilę dusimy.
Podajemy z ryżem.
W robocie mamy taką grupę wycieczkową, głównie o charakterze górskim. Z tym, że większość jest z Wrocławia. Grupa nie jest zbyt liczna, bo z jakiegoś powodu są obawy co do organizowanych przeze mnie wycieczek, bo nikt nigdy nie wie, czy żartuję, kiedy mówię, że nocleg będzie w opuszczonym szałasie:)
W każdym razie jako śląski gospodarz zabrałem grupę na takie śląskie must see, czyli tam, gdzie spędza czas pół Śląska - halę Rysiankę. Dla mnie to nic specjalnego, ale chciałem dla niektórych był to pierwszy raz i choć było naprawdę tłoczno, to dzięki pogodzie, również urokliwie? Podczas gdy na dole było szaroburo, u góry było biało.
Przy dobrej pogodzie widać też Tatry i zawsze powtarzam, że jest to najlepsza odległość, z jakiej się je podziwia :D
Teren jest tam na tyle "plastyczny", że można uniknąć tłumów i iść poza szlakiem, co ma swoje minusy, w postaci niewydeptanych ścieżek, ale brak ludzi wynagradza te drobne niedogodności.
Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie przygotował prowiantu, dlatego tym razem postawiłem na coś pożywnego, ale jednocześnie wygodnego w użyciu.
Z burgerami to jest tak, że ich wnętrze wylatuje podczas jedzenia i są na to różne patenty, a nawet słyszałem o konferencji naukowej w Japonii, która była skupiona na naukowym podejściu do odpowiedniego jedzenia, ale ja postanowiłem zamknąć zawartość w cieście.
Oczywiście nie wszystko można do niego włożyć i trzeba uważać, żeby soki nie rozmiękczyły bułki, ale zasadniczo, ciasto trzyma wszystko w kupie.
Składniki:
- mąka
- drożdże
- olej
- jakieś burgery
- dodatki
Lecąc klasykiem:
- Niech złączą się nasze dania. Łazanki!
- Groch z kapustą!
- Z waszych połączonych mocy powstaję ja, takie coś!
Składniki:
- makaron z mąki z grochu
- kapusta kiszona
- cebula
- pieczarki
Biedaanie libańskie. Jak chcę trollować, to mówię, że nauczyłem się tego na obozie treningowym Hezbollahu. Mogę tak mówić, bo Polska nie uznała tej organizacji za terrorystyczną :)
Oryginalnie jest z tagliatelle, ale ja go zastąpiłem makaronem ryżowym.
Składniki:
- makaron wstążki
- soczewica zielona
- cebula
- przyprawa garam masala
Kolejna wersja mujadary, czyli pochodząca z ostrzeliwanego przez Izrael południowego Libanu - hamra - czerwona. Swój kolor i smak zawdzięcza długo smażonej cebuli. Nieco inaczej przygotowana i z kaszą bulglur zamiast ryżu.
Składniki:
- zielona soczewica
- kasza bulglur
- cebula
Nie wiem, czy to ma jakąś nazwę, ale gdzieś mi śmignęło na rolce. W sumie fajny pomysł, choć lekko go zmodyfikowałem, bo nie chciało mi się smażyć i uznałem, że lepszy smak będzie przy pieczeniu.
Składniki:
- makaron
- cebula
- czosnek
- kapusta kiszona
Wykonanie:
Makaron gotujemy wg przepisu na opakowaniu.
Cebulę kroimy w plasterki, polewamy lekko olejem i wkładamy do piekarnika nastawionego na 150 stopni Celsjusza, aż się zrobi rumiana.
Czosnek obcinamy na końcu i też wkładamy do piekarnika.
Po upieczeniu blendujemy razem cebulę, czosnek i kapustę kiszoną, z małą ilością wody.
Mieszamy z makaronem.