Problem z tym antybiotykiem jest taki, że jego historia pokazuje słabość demokracji. Kiedy Francuzi za pomocą gilotyny obalili monarchię i przypomnieli światu o ustroju republikańskim mieli trochę inną wizję. Tym czasem w demokracji elity mają się dobrze i tak jak można sobie robić co się chce na wyspie miliardera, jeśli ma się wystarczająco dużo pieniędzy, tak okazuje się, że w przypadku osób o wystarczającej pojemności portfela czosnek nie jest już rośliną zagrożoną i za odpowiednią opłatą można zbierać go do woli. Reszta pospólstwa takich jak ja i pewnie Ty kochany czytelniku, ma do wyboru trzy opcje:
- nie dać się złapać na nielegalnym zbieraniu,
- zbierać w Czechach (ja mam tylko 70 km),
- posadzić w ogródku.
Czosnek jest tylko wczesną wiosną, a chcemy się nim cieszyć cały rok, dlatego ja nazbierałem i ukisiłem po słoikach. Zawiozłem jeden słoik mamie na święta i jest zachwycona smakiem.
Składniki:
- liście czosnku niedźwiedziego,
- mąka
- śmietana
- sól
Wykonanie:
Czosnek pokroić na paski upchać do słoika i zalać gorącą wodą z solą w proporcjach jedna łyżka soli na litr. Zamknąć słoik i zapomnieć o tym na 2 tygodnie.
Z mąki i wody zrobić lejące się ciasto naleśnikowe. Usmażyć cienkie naleśniki.
Czosnek odsączyć i wymieszać ze śmietaną.
Nakładać na naleśniki i zwijać w rurki.
Nakładać na naleśniki i zwijać w rurki.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz