Dzisiaj wyjazdowo. Niby wiosna, ale w sumie jest taka paskudna pogoda, idealna na złapanie jakiejś choroby, dlatego wypada wzmocnić odporność kiszonkami. Na ulubionym kierunku migracyjnym Polaków jest takie powiedzenie One apple a day keeps doctor away, ale złośliwi mówią One apple a day, you will die anyway, co ma oznaczać, że jabłka, choć zdrowe, nie są panaceum na wszystko. Niemniej jednak postanowiłem spróbować ukisić, tym bardziej, że kisi się tylko tydzień.
Składniki:
- jabłka
- cynamon
- sól
- mąka
Wykonanie:
Jabłka trzemy na tarce o grubych oczkach, mieszamy z odrobiną cynamonu, wkładamy do słoika i zalewamy roztworem soli (1 łyżka soli na litr wody). Zamykamy i czekamy tydzień.
Z mąki i wody robimy lejące się ciasto, z którego smażymy cienkie naleśniki. Kładziemy na nie kiszone jabłka i zawijamy w rożki

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz